Powiatowi nie zależy na Muzeum…

Blogi, Kultura, Wiadomości 22 października 2015
Powiatowi nie zależy na Muzeum…

Powiatowi nie jest potrzebne Muzeum im. Kazimierza Pułaskiego – twierdzą członkowie Zarządu Powiatu!

Ojczyzną Waszą jest najprzód ziemia, która Was żywi, której wody pijecie i której powietrzem oddychacie, z której ogrodów zrywacie kwiaty na ślubne wieńce i na pogrzebowe obchody. Ojczyzną Waszą jest strzecha, wioska lub miasto, gdzie kolebkę waszą opromieniło pogodne słonce,(…). Ojczyzną waszą jest troskliwa opieka rodziny, więzy krwi i przyjaźni i te prawa, które strzegą swobód i własności mieszkańców, te groby, pomniki i kościoły, pod którymi śpią Ci, co albo cichą pracą i cnotą przodowali braciom, albo mieczem zasłaniali kraj i Naród(…).

Ojczyzną waszą, wreszcie, są tradycye chwały narodowej i czynów bohaterskich i jest ta święta wiara wasza, która swą siłą duchową spaja naród, jest to całe zbiorowe życie doczesne i duchowe narodu: i to, co było, i to, co jest, i to, czego zadatek przyszłym pokoleniom przekażecie w puściźnie.

– cytowała fragment tekstu Zygmunta Glogera Iwona Stefaniak – dyrektor wareckiego muzeum podczas Dnia Pułaskiego.

 

Starosta Ścisłowski najchętniej pozbyłby się niepotrzebnego i kosztownego, ich zdaniem, Muzeum im. Kazimierza Pułaskiego w Warce, o czym już kilkakrotnie ośmielił się mówić.

Oddajmy szkoły, muzea… Co tam statutowe obowiązki, co tam edukacja, cóż to takiego polityka historyczna, komu to jest potrzebne …? – „Gdyby to ode mnie zależało, jestem przeciwny, aby powiat utrzymywał muzeum” – bez wstydu stwierdza również członek Zarządu – Wojciech Wojtczak,  ze zrozumieniem popierany przez Starostę. Z kolei Ireneusz Szymczak twierdzi – „to Amerykanie powinni utrzymywać!”

W swojej krótkowzroczności Starosta nie jest w stanie kojarzyć ograniczeń umowy, jaka obowiązuje w związku z realizacją inwestycji, która właśnie została ukończona, a w której zostały zaangażowane środki unijne. Przy promocji, sprzyjającej atmosferze i wykorzystaniu potencjału, jaki ma zespół pałacowo-parkowy w Winiarach, Muzeum będzie  cieszyło się nie tylko większym zainteresowaniem turystów, ale może się stać atrakcyjnym centrum naukowym, edukacyjnym i kulturalnym. I tym samym ośrodkiem w dużej części samofinansującym się.  Zamiast teraz skorzystać z obiektu, który został wyremontowany i stał się „perłą regionu”, motywować dyrektora i umożliwić działanie – Zarząd ma tylko jedną myśl: „nie chcemy muzeum!”.

 

„Wielokrotnie powtarzamy że Winiary to przecież miejsce niezwykłe. To siedziba starostów wareckich, w tym Józefa Pułaskiego, ojca Kazimierza. Tutaj gościł król Stanisław August, jeden ze współautorów Konstytucji 3 Maja. W Winiarach urodził się Piotr Wysocki i tu skierował swoje pierwsze kroki po powrocie z Syberii. Zaraz po II wojnie światowej otwarto tu gimnazjum, a działacze Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego stworzyli małe regionalne muzeum, na bazie którego w 1967 roku stworzono Muzeum im. Kazimierza Pułaskiego. Mieszkańcy Warki – miasteczka, które legło w gruzach w czasie II wojny światowej – zrozumieli, jak wielką sprawą jest własna historia. (…)

Najcenniejszym bogactwem każdego narodu, każdej społeczności, są skarby materialnej i duchowej kultury. Jej dźwignię stanowią muzea, instytucje kultury, gromadzące owoce kulturalnego dorobku narodu, umożliwiające jego poznanie szerszemu społeczeństwu.(…) Jesteśmy spadkobiercami tego sposobu myślenia ! ”

Emocjonalnie zwróciła się w swoim wystąpieniu, a w mojej ocenie apelu, Pani dyrektor Iwona Stefaniak do zebranych gości, podczas obchodów 236. rocznicy śmierci Kazimierza Pułaskiego:

 

Uczestnicząc  w 2005 roku  w uroczystym pochówku prochów Kazimierza Pułaskiego w Savannah, szczególnie utkwiły mi w pamięci takie chwile, jak amerykańscy Marines nieśli z honorem trumnę Pułaskiego, przykrytą polską i amerykańską flagą; czy wzruszający moment gdy amerykańscy żołnierze (o różnym kolorze skóry), pełniący służbę na USS Theodore Roosevelt – lotniskowcu, na którym urządzono przyjęcie dla gości z Polski) – salutowali polskim kombatantom z okresu II wojny światowej, staruszkom z Polski, ludziom sponiewieranym przez wojnę. Były to niezwykle wzruszające chwile, za które dziękuje dziś Amerykanom i chce, aby słyszała to nasza  młodzież” – mówił poseł Mirosław Maliszewski.  – I nie tylko młodzież powinna to słyszeć – jak się okazuje .

Nie zabrakło patetycznych słów w przemówieniach oficjeli na corocznej rocznicy śmierci Kazimierza Pułaskiego. Honor, Ojczyzna, polityka historyczna, wychowanie młodzieży – frazesy, pustosłowie czy potrzeba sumienia i rozumu? – nie wiem. Choć, patrząc na partyjne programy wyborcze i konfrontując z powyborczą rzeczywistością,  trzeba stwierdzić, że ci którzy identyfikują się z partyjnymi szyldami, niekoniecznie znają i rozumieją programy partii, z którymi się identyfikują, bądź – co gorsza – kłamią.

Maciej Dobrzyński 

Udostępnij:
← Moc witamin i przyjemności Grupy Seniorskie mogą dostać pieniądze! →

Dodaj komentarz