Złote kamienice w Warce

Dworek na Długiej, Wiadomości 28 października 2015
Złote kamienice w Warce

Gmina sprzedała nieduże lokale na rynku i przy ul. Senatorskiej dużo drożej, niż oczekiwała. Za ceny dotychczas w Warce niespotykane. 

Każde z dwóch liczących 20 metrów kwadratowych pomieszczeń w kamienicy przy pl. Czarnieckiego 10 ratusz wycenił na 70 tys. zł. Podczas licytacji sprzedały się po… 295 tys. zł. Co oznacza, że jeden metr kosztował prawie 15 tysięcy! – To absurdalne ceny. Może i właścicielom ten zakup się zwróci, ale za 30 lat – komentuje Małgorzata Ptasińska.

Do końca września w jednym ze sprzedanych właśnie lokali prowadziła kawiarnię. – Chciałam go kupić. Ale jak cena została wylicytowana do 100 tys. zł, zaczęłam się śmiać i zrezygnowałam. Okazuje się, że Wałbrzych ma złoty pociąg, a my w Warce – złote kamienice – zauważa kobieta.

Właścicielka sklepu z alkoholem na rynku również nie mogła uwierzyć. – Byliśmy z mężem w szoku. Zdębieliśmy. Gdybym teraz miała kupić swój lokal po 6 tys. zł za metr, to z poczuciem, że przepłacam – stwierdza.

Zdaniem naszych rozmówców za dużo zapłacił również przedsiębiorca, który 32 mkw. przy ul. Senatorskiej 14 nabył za 285 tys. zł. Czyli prawie 9 tys. zł za mkw. – To  irracjonalne, Warka to nie Konstancin, tu nie było do tej pory takich cen. Nie ma u nas biznesu, który umożliwiłby zwrot tak drogiego zakupu. Większość moich sąsiadów, sprzedawców z Senatorskiej, mówi, że wegetuje – tłumaczy Waldemar Tereszkiewicz, właściciel studia fotograficznego.

W ratuszu cieszą się, ale są też wynikami przetargów mocno zaskoczeni. – Ponieważ to stare budownictwo ze słomą w stropach, małe powierzchnie ogrzewane piecami węglowymi, obniżyliśmy cenę do 70 tys. zł, żeby znaleźć chętnych. Padły ceny warszawskie, niespotykane u nas nawet w nowym budownictwie. Nie umiem tego wytłumaczyć – mówi Marcin Chojnacki, szef Wydziału Gospodarki Przestrzennej, Komunalnej i Mieszkaniowej Urzędu Miejskiego.

Jedynie burmistrz Dariusz Gizka uważa, że wie, dlaczego lokale sprzedały się tak drogo.

– Mówiłem mieszkańcom, kiedy mieliśmy problemy z przebudową ul. Senatorskiej i części rynku, że po inwestycji wartość stojących tu budynków wzrośnie dziesięciokrotnie. Nie myliłem się – oświadcza.

Z nabywcami lokali nie udało się nam skontaktować, ratuszowi nie wolno ujawniać ich danych.

 

Źródło: NadWisla.pl

Udostępnij:
← W bajkowej krainie... W SKO w Michałowie działają i nagrody zdobywają! →

Dodaj komentarz