To przypomina ciężki poród: długi i w bólach

To przypomina ciężki poród: długi i w bólach

Zachęcamy do wczytania się w wywiad z Dariuszem Rączką, liderem zespołu Fantasmagoria, który przeprowadzony przez Kingę Woźniak ukazał się niedawno na portalu wSensie.pl. Jednocześnie serdecznie zapraszamy na kolejny już koncert z cyklu „dWorek z Piosenką” w najbliższą sobotę 27 lutego o godzinie 19:00 do „Dworku na Długiej”. Koncert nietypowy, bo przypominający słowno -muzyczne starcie, wszak specjalnym gościem koncertu będzie Tadeusz Knyziak. Wydarzenie tradycyjnie już poprzedzone zostanie spotkaniem z poezją zatytułowanym „Dobry Wieczór”, na które zapraszamy już od godziny 18.


Darku, wspólnie z zespołem Fantasmagoria koncertujecie m.in. po lokalnych imprezach kulturalnych, a w ostatnim czasie uczestniczyliście po raz czwarty w przeglądzie Piosenki Turystycznej SpłyWarka. Występujecie w warszawskich klubach, restauracjach oraz bierzecie udział w prestiżowych konkursach. Czym chcecie zaskoczyć swoich słuchaczy?

Na naszej koncertowej mapie znaleźć można także Bieszczady, Łódź, Busko-Zdrój,  Kołobrzeg, Iłżę, Rawę Mazowiecką. Odpowiadając na właściwe pytanie: mamy kilka nowych piosenek, których teksty mogą okazać się kontrowersyjne w odbiorze. Dotyczą one m.in. współczesnych problemów społecznych, cywilizacyjnych, a także obyczajowych.

Wasz zespół powstawał w Warce, w małym, już nieistniejącym, kinie. Wydaliście bardzo dobrze przyjętą płytę „In Blanco”, o której miałam już przyjemność z tobą rozmawiać. W barwnych utworach opartych na poezji Leśmiana, Miłosza, Wysockiego śpiewasz pięknie o miłości, przyjaźni, bliskości, tęsknocie. Proszę powiedz, dlaczego opierasz się akurat na twórczości tych poetów?

Poeci, których przytoczyłaś, byli i są dla mnie na czołowych miejscach. Potrafili pisać składnie, rytmicznie i o czymś, bo tekst przede wszystkim musi być o czymś. Tekst ma być zrozumiały dla mnie, bo wtedy jest duża szansa na to, że zostanie zrozumiany przez słuchacza w taki sposób, jaki wynikał z mojego założenia. Oczywiście lubię teksty posiadające drugie dno, bo uważam, że moja publiczność jest inteligentna.

Jednym z waszych utworów jest piosenka „Zważ o czym marzysz”. To zabawna i ciekawie interpretowana historia. Czy przybliżysz okoliczności, w których ona powstała?

Historia tej piosenki jest dosyć prozaiczna. Otóż podczas kąpieli przyszedł mi do głowy tekst, który stał się jednocześnie pointą i tytułem tego utworu. Tak naprawdę chodzi o to, że nasze marzenia się spełniają, więc trzeba marzyć. Tytuł piosenki „Zważ o czym marzysz” jest przewrotnym żartem, a tekst mówi nam o tym, abyśmy nie zapominali o swoich marzeniach, nawet tych najbardziej niezwykłych i, wydawać by się mogło, niemożliwych do spełnienia. Dodam jeszcze, że nagraliśmy tę piosenkę z Maciejem Rejmentowskim. Poza tym piosenka „Zważ o czym marzysz” ukazała się na składance WARKA MUSIC SHOW 2.

Koncertujesz od jakiegoś czasu ze swoją małżonką. Opowiedz w jaki sposób była przekonywana przez ciebie, aby wspólnie z tobą stanęła na scenie? Czy pamiętasz wasz pierwszy wspólny koncert?

Właściwie to koncertuję z Anią od czasu do czasu. Mamy dwie córeczki, więc Ania poświęca więcej czasu rodzinie. Wracając jednak do meritum: moja małżonka zawsze lubiła występować na scenie, co prawda recytowała, grała w przedstawieniach. Odkryłem, że również potrafi pięknie śpiewać i ma wielki potencjał w tej materii. Można powiedzieć, że stosując pewne sposoby motywacji i subtelnej manipulacji, których nauczyłem się podczas studiów pedagogicznych i politologicznych, doprowadziłem do tego, że śpiewa publicznie. W trzech piosenach na płycie „In Blanco” gra pierwsze skrzypce. Płyta „In blanco” została nagrana w 2013 roku. Piosenki z niej grane są od czasu do czasu w kilku rozgłośniach i stacjach internetowych, np. Radio Mazowsze, Radio Warszawa, Radio Aspekt, czy Radio Liryka, a ostatnio nawet w Programie 3 Polskiego Radia. Oczywiście pamiętam nasz pierwszy wspólny koncert. Było to w styczniu w 2002 r., podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Zagraliśmy wtedy w eksperymentalnym duecie. Poprosiłem wówczas realizatora dźwięku, aby nagrał nasz występ w celach czysto poglądowych i wyobraź sobie, że to skromne nagranie koncertowe na kasecie przyczyniło się do tego, że w kwietniu tego samego roku zagraliśmy już z całym zespołem jako support przed naszym (moim i Ani) ukochanym zespołem Stare Dobre Małżeństwo w warszawskim klubie Medyk.

Tak pamiętam, że to jeden z twoich ukochanych zespołów. Gratuluje tak ważnego występu. Posiadacie w swoim dorobku artystycznym wiele nagród oraz wyróżnień. Pozwól, że wymienię niektóre: Nagroda Główna w I Ogólnopolskim Festiwalu Piosenki z Duszą – 12 grudnia 2008 roku w Teresinie, II Nagroda w XVIII Ogólnopolskich Spotkaniach z Balladą – 14 listopada 2010 r w Iłży, I Nagroda w XX Ogólnopolskich Spotkaniach z Balladą 14 listopada 2012 roku. Czy w najbliższym czasie planujecie wziąć udział w kolejnych wyzwaniach artystycznych? Czy pracujecie nad kolejną płytą?

Naturalnie, choć jest to praca przypominająca ciężki poród: długi i w bólach. Chcielibyśmy żeby druga płyta nie była gorsza od pierwszej. Powiem inaczej: chcielibyśmy, żeby była lepsza. W szczególności chodzi nam o to, żeby zarówno warstwa tekstowo-muzyczna, jak i warstwa brzmieniowa trzymały poziom, żeby było przestrzennie i przyjemnie dla ucha, serca i rozumu. Poza tym jest to także kwestia finansów. Nagranie i wydanie płyty, jak się pewnie domyślasz, to nie są tanie rzeczy.

Członkowie twojego zespołu to bardzo zajęte osoby. Oprócz zajmowania się graniem w zespole realizują się także na innych płaszczynach. Czym aktualnie zajmują sie inni muzycy z zespołu Fantasmagoria?

Moja małżonka, która jest wokalistką w zespole, zawodowo zajmuje się ortodoncją. Wspomniany wcześniej Maciek Rejmentowski, oprócz udzielania się w wielu projektach muzycznych-koncertowych i studyjnych jako muzyk, a także realizator, pracuje w Metrze Warszawskim w charakterze mechanika. Nasz wspaniały basista Maciej „Rekin” Buczyński jest także rozchwytywany muzycznie, a w wolnych chwilach poświęca się pracy w hurtowni z artykułami spożywczymi. Piotr Czechowski (perkusista) jest terapeutą. Często prowadzimy bardzo kreatywne rozmowy.

W waszej muzyce można usłyszeć echa bosanovy, rocka, bluesa, swingu. Czy zespół pozostanie wierny tym trendom? Czy możemy liczyć na wasze inne wcielenia?

Chcemy grać m.in. trochę reagge, pop-balladę, tango oraz mamy w zanadrzu jeden utwór, w którym zastosujemy eksperymentalne połączenie muzyki klubowej z punkrockiem. Już się boję…

Udostępnij:
← ŁAZUCCY... produkują rośliny i wspierają rozwój lokalny Grupy seniorskie górą →

Dodaj komentarz