Jest nowy, majowy „Kurier Warecki”

Jest nowy, majowy „Kurier Warecki”

Jest już nowy, majowy numer Kuriera Wareckiego… Zachęcamy do czytania na stronie www.kurierwarecki.pl lub do sięgnięcia po warecki miesięcznik w kilkudziesięciu miejscach dystrybucyjnych (m.in. Dworek na Długiej, Urząd, ZUK…).

Dzień Dobry

Warto czasem popatrzeć na wszystko z góry. Nie po to by lekceważyć, ponad miarę się wywyższać i karmić swoje ego. Nie mamy też na myśli chodzenia na obcasach. Zachęcamy, aby czasami zmienić perspektywę. Niedawno cała redakcja Kuriera z zachwytem oglądała zdjęcia wykonane z lotu ptaka. Fotografie przedstawiały znajome miejsca, ale widziane z innej perspektywy nabierały zupełnie innego wymiaru. Były fascynujące. Wszyscy byliśmy oczarowani i kiedy odrobinę ochłonęliśmy naszła nas pewna refleksja… że warto czasem popatrzeć z góry!

Koncentrujemy się na ogół na tym, czego nie mamy. To jest oczywiście bardzo sprytny zabieg marketingowy, któremu zbiorowo ulegamy. Mówienie o tym, czego nam brak. Dlatego trzeba kupować, nabywać, gromadzić i coraz więcej pracować i coraz więcej narzekać. Zdarza się, że pochłonięci zmaganiem z codziennością, zbyt mocno koncentrujemy się na wyszukiwaniu mankamentów i krytykowaniu.

Przypomnij sobie drogi Czytelniku, ile razy słyszałeś negatywne komentarze na temat niedociągnięć, ile razy sam popadałeś w skłonność do „niemania”. Że praca taka niezbyt fajna i że jak zwykle za dużo miesiąca pod koniec pieniędzy. Włosy cienkie, samochód kiepski, uda za grube, a wakacje za mało egzotyczne. A wystarczy czasem popatrzeć z góry!

A ile razy słyszałeś pochlebne opinie i kiedy mówiłeś o swoich sukcesach? Trudno sobie przypomnieć czy w ogóle… Koncentrując się na negatywach umyka nam coś istotnego – rozciągnięta w czasie zmiana. Łatwo narzekać, że nic się nie zmienia i nie zmieni, a wystarczy zmienić perspektywę i na wszystko popatrzeć z góry.

Pamiętacie bajkę o Kocie w Butach i młodym młynarczyku? Kiedy ojciec zmarł, najstarszemu synowi zostawił młyn, młodszemu osła, a najmłodszemu kota. Chłopak szczęśliwy nie był, ale siadł i pomyślał: „Cóż ja zrobię z tym kotem?! Najstarszy ma młyn, średni ma osła, ale kot? Co zrobić z kotem?” Młynarczyk po prostu popatrzył na wszystko z góry, nie było w tym użalania się nad sobą, ale raczej refleksja. I rozwiązanie przyszło. Kot okazał się nadzwyczajnym kotem, młynarczyk nadzwyczajnym chłopcem, a wszystko skończyło się na królewskim dworze. To nie tylko miła historia dla dzieci, ale przede wszystkim opowieść o tym, że nieważne co dostajesz, ale jak to wykorzystasz i co z tym zrobisz.

Najszczęśliwsi ludzie to wcale wbrew pozorom nie Ci, którzy na starcie dostali najwięcej. Często jest dokładnie na odwrót. Kluczowe jednak jest to aby iść przed siebie. Może nie pojawi się magiczny kot, który zrobi z nas króla, ale pojawią się okazje i szanse, po które będzie można się schylić. 

A żyjemy przecież w niezwykłym i inspirującym miejscu. Tak łatwo o tym zapominamy, a wystarczy czasem popatrzeć z góry!

Kilka tygodni temu odwiedził nasze miasto bloger piszący o podróżach po Polsce. W swoich publikacjach pokazuje, że można fajnie spędzić czas nie pokonując miliona kilometrów. Ostatni jego wpis dotyczył Warki, którą odwiedził jako anonimowy turysta https://skomplikowane.pl/na-trasie/warka-atrakcje/ I dacie wiarę? Był wręcz zachwycony naszym miastem!

Właśnie dlatego czasami warto czasem zmienić perspektywę i bez stawania na głowie powiedzieć „Jestem szczęściarzem!”

Redakcja Kuriera Wareckiego

Udostępnij:
← Program „Jesteś widoczny, jesteś bezpieczny” w SP1 Doktor Posoch… dziękuje za niezwykły wieczór   →

Dodaj komentarz