SPA Bończa, czyli takiego gotowania jeszcze nie było…

SPA Bończa, czyli takiego gotowania jeszcze nie było…

Zachęcamy do przeczytania kolejnego artykułu o wizycie podczas Weekendu na Szlaku Jabłkowym na blogu kulinarnym www.crustanddust.pl…

W Bończy świat się kończy, mówi przysłowie. Autor przysłowia ewidentnie nie był tam, gdzie życie zaczyna się po czterdziestce.

Bończa to wieś niedaleko Warki. Wokół same sady, jabłka, czereśnie i zieloności. Wieś liczy kilkanaście domów. Jaki macie obraz takiej wsi i jej mieszkańców? Kościół, dom, obiad, wnuki? Żebyście się  nie zdziwili!

W Bończy wita nas pani sołtys. Mówi o sobie sołtys, bo nie lubi żeńskich form. Wokół niej kilka młodych kobiet z jajami – sypią dowcipami, karmią pesto z pokrzywy, pokazują profesjonalny film o Bończy i ich planach. Otwierają przepastną szafę w której jest milion słoików – musztarda piekielnica, słodka laska (truskawki z wanilią), sławetne pesto. Wszystko w takich samych słoikach z pięknymi etykietami. Made with Love in Bończa. Mam nadzieję, że niedługo takie słoiki będzie można kupić. Smakują miłością!

Czytaj więcej – kliknij tutaj.

Udostępnij:
← Turystyczni blogerzy odwiedzają Warkę Zakończenie sezonu w Klubie Sportowym Warka   →

Dodaj komentarz