Rajd Żuka na gościnnej wareckiej ziemi

Rajd Żuka na gościnnej wareckiej ziemi

Żuki, Nysy, Tarpany i nie tylko… Kiedyś było ich pełno na ulicach i targowiskach, dziś to już klasyki motoryzacji.

W sobotę 22 września ponad pięćdziesiąt takich pięknych pojazdów sprzed lat zawitało na Rynek w Warce. Właśnie tam zaczął się V Rajd Żuka, organizowany przez warszawskie Muzeum Motoryzacji i Techniki Skarb Narodu przy wsparciu lokalnych Partnerów – Samorządu Warki oraz Gminnej Instytucji Kultury „Dworek na Długiej”.

Starsi mogą dzięki tej coraz bardziej znanej i lubianej corocznej imprezie powspominać z nostalgią dawne czasy, młodsi – wiele się nauczyć o historii motoryzacji. Niektóre pojazdy przyjechały naprawdę z daleka! Rekordzistą okazał się Żuk Smutek (tak miłośnicy zabytków nazywają klasyczne Żuki w najstarszym nadwoziu) z Goleniowa w Zachodniopomorskim, który przebył prawie 600 kilometrów, żeby zjawić się w Warce. Byli też przybysze z Krakowa, Lublina czy Gdańska.

Najpierw klasyczne dostawczaki pozowały do zdjęć, a w tym czasie uczestnicy imprezy razem z mieszkańcami Warki posilali się na Jarmarku Śniadaniowym. Jego przebojem był Sok z Żuka, a właściwie ze słynnych wareckich jabłek. Uczestników Rajdu w imieniu władz samorządowych przywitał na gościnnej wareckiej ziemi dyrektor „Dworku na Długiej” Andrzej Zaręba. Wspólnie z organizatorami wręczył nagrody w konkursie elegancji gdzie laureatami zostały pięknie odrestaurowane: Żuk typu Smutek, Żuk pickup i Polonez Truck. Udekorowane zostało również wspomniane powyżej auto, które przebyło do Warki najdłuższą drogę oraz najstarszy Żuk – wyprodukowany w 1959 roku i obchodzący w tym roku dokładnie 59 urodziny.

Potem wszystkie auta ruszyły w drogę! Każdy z prezentem od lokalnych Partnerów w postaci skrzynki jabłek na drogę. Jak to zwykle na Rajdzie Żuka, trasa bywała bardzo wymagająca. Gruntowe drogi pełne wybojów, leśne zakamarki, do tego co i rusz nowe zadania terenowe, zagadki i testy. Ale przecież dla samochodu Żuk nie ma złych dróg! Zwłaszcza, gdy jedzie się wśród pięknych sadów pełnych jabłek. Późnym popołudniem pojazdy dotarły na metę na Kempingu nad Pilicą w Warce. Zwycięzcą rajdu okazał się Tarpan Honker w bardzo oryginalnej wersji, bo przystosowany również do jazdy po torach. Kiedyś pracował w Lublinie jako tak zwany pociąg ratunkowy. Drugie miejsce zajął mały i dzielny Fiat Giardiniera, a trzecie Tarpan pożarniczy.

Organizatorzy Rajdu, a także jego uczestnicy nie kryli ogromnego zachwytu nad pięknem wareckiej ziemi oraz nad bardzo dobrą współpracą z lokalnym Samorządem i lokalnymi Partnerami uznając 5 edycję Rajdu za najlepsze z dotychczasowych spotkań starych aut użytkowych, które organizowali.

Foto: Rafał Donica

Udostępnij:
← Wspaniała zabawa w Michalczewie Inicjatywy Senioralne w Gminie Warka →

Dodaj komentarz