BończaFEST 2019

BończaFEST 2019

18 sierpnia,  odbył 6. BończaFest, w tym roku zorganizowany przez Koło Gospodyń Wiejskich z Bończy przy wsparciu firmy Agrosimex, która została partnerem wydarzenia. Jak zawsze w Bończy, okazało się , że nie ma rzeczy niemożliwych.

Atmosfera niedzielnego popołudnia u schyłku lata oraz obietnica nieskrępowanej, beztroskiej zabawy w gronie sąsiadów, przyjaciół i znajomych zaowocowały niebywałą frekwencją. Wszystko wskazuje na to, że piknik BończaFest na stałe wpisał się w kalendarz letnich imprez plenerowych, stając się dla mieszkańców wsi prawdziwym świętem.

Wśród gości znaleźli się tacy, którzy przyjeżdżają do Bończy od 6 lat, byli tacy, którzy postanowili zrobić to po raz pierwszy oraz tacy, którzy na wsi nie byli jeszcze nigdy. Rosnąca frekwencja świadczy niezbicie o ogromnej potrzebie wspólnych zabaw w starym stylu. Festyn w Bończy jest okazją do spotkań, rozmów i biesiadowania w gronie rodziny i przyjaciół. Na uczestników zabawy czekały nie tylko stoły, ławki i scena, ale przede wszystkim bogaty program artystyczny przygotowany specjalnie na tę okazję: akordeoniści, śpiewacy, muzyka na żywo. Na scenie występowali i starsi i młodsi, było grane i śpiewane. Niezapomnianych wrażeń dostarczyła Grupa Kabaretowa SPA Bończa, która wystąpiła w dwóch premierowych inscenizacjach. Seniorzy kolejny raz udowodnili, że wiek nie ma znaczenia, jeżeli w sercu ciągle maj. Potrzeba nie lada dystansu i pewności siebie, aby błaznować na scenie ku uciesze zgromadzonej gawiedzi wyśpiewując, że wesołe jest życie staruszka, aby za chwilę przeistoczyć się w żwawe miłośniczki rapu i fanki „macareny”. Brawurowe tańce wywołały burzę oklasków. Owacjom na stojąco nie było końca. To kolejny dowód na to, że w Bończy nie ma rzeczy niemożliwych, że wiek nie ma znaczenia, że liczy się dystans, pewność siebie, spontaniczność i dobra zabawa.

Zespół „Ale babki” złożony z członkiń Stowarzyszenia Made in Bończa oraz dzieci z Sołeckiej Rady Młodzieżowej zaprezentowały znane i lubiane przeboje w konwencji programu „Twoja twarz brzmi znajomo” co wywołało prawdziwe salwy śmiechu wśród publiczności. Na piknikowej scenie wystąpił także gość specjalny festynu- Zespół Retro z Błędowa oraz Zespół Akordeonistów parafii Wrociszew. Niezapomnianych wrażeń dostarczył premierowy występ Pań z Koła Gospodyń Wiejskich , które w skeczu „Biuro matrymonialne AMOR” ujawniły kulisy trudnego życia wiejskiego kawalera.

Niedzielny festyn był okazją do rozstrzygnięcia dwóch konkursów. Pierwszy z nich „Bukiet dla Maryi” nawiązywał do tradycji tworzenia bukietów ziół i kwiatów z okazji Święta Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Komisja konkursowa zebrała się trzy dni przed festynem, aby ocenić lokalne talenty, ale wyniki konkursu utrzymywała w tajemnicy aż do dnia festynu.  Jury w składzie: Wiesława Piątosa, Grażyna Jagiełło oraz Władysław Pączek, zwracało uwagę nie tylko na formę przygotowanych bukietów, ale przede wszystkim na właściwy dobór roślin, które w tym przypadku nie mogły być przypadkowe. Zwycięzcą konkursu została Pani Elżbieta Lenarczyk, drugie miejsce zajęła Jolanta Przybylska, trzecie miejsce przypadło Pani Bronisławie Garczyńskiej. Jury postanowiło przyznać także nagrodę specjalna dla Pani Izabelii Trypolin, której imponująca praca wzbudziła zachwyt wśród jurorów. Drugi konkurs „Dzika kuchnia” czyli gotowanie z tego co pod płotem, na łące i na miedzy odbywał się w trakcie festynu. Uczestnicy mieli za zadanie, przygotować dowolną potrawę; zupę, drugie danie, deser, koktajl albo sałatkę wykorzystując do tego celu rośliny dziko rosnące. To nie było łatwe zadanie dla jurorów. Komisja konkursowa w składzie: Monika Regulska – przedstawiciel firmy Agrosimex, Agnieszka Kurowska Kobus – właścicielka Restauracji Fum, ks. Adam Ostrowski – proboszcz parafii Wrociszew oraz Jarosław Walburg ppłk WP, który z niejednej kuchni polowej chleb jadł, postanowiła, że pierwsza nagroda powędruje do Pani Doroty Stańczyk-Przybylskiej za wino brzozowe, drugie miejsce przypadło Pani Monice Przybylskiej za focaccie z jarzębiną, trzecie dla Pani Małgorzaty Czerwińskiej za kiełbasę z dzika z sosem jogurtowo-miętowym. Obydwa konkursy miały charakter otwarty i były skierowane nie tylko do mieszkańców Bończy, ale dla każdego w kim drzemie chęć rywalizacji oraz umiejętności florystyczne i kulinarne.

Pierwsze dźwięki znanych przebojów, które popłynęły ze sceny były dla wszystkich zgromadzonych sygnałem do rozpoczęcia zabawy tanecznej. Znane i lubiane szlagiery nie pozwoliły usiedzieć w miejscu. Drewniany parkiet natychmiast zapełnił się tańczącymi, a ponieważ nie samym tańcem człowiek żyje, na gości czekały dania z grilla, gofry, ciasta i zimne napoje. Organizatorzy nie zapomnieli także o najmłodszych gościach. Czekała na nich imponujących rozmiarów zjeżdżalnia, która zapierała dech w piersiach, malowanie buź w fantazyjne wzory oraz zaplatanie kolorowych warkoczyków. Nie brakowało amatorów konnych przejażdżek, którzy ochoczo wskakiwali na wóz zaprzężony w konie.

A gdy nadszedł wieczór, scenę w niepodzielne władanie przejął zespół Creative, który do późnych godzin nocnych bawił gości tańczących „na dechach”.

Organizatorzy festynu składają serdeczne podziękowania firmie Agrosimex, Zakładowi Usług Komunalnych w Warce, Gminnej Instytucji Kultury „Dworek na Długiej”, Publicznej Szkole Podstawowej w Konarach, Zbigniewowi Kołomyjskiemu, Romanowi Konckiemu, Januszowi Myśliborskiemu oraz Jarosławowi Walburgowi za okazaną pomoc i wsparcie podczas organizacji festynu.

Niewątpliwy sukces przedsięwzięcia cieszy, ale najważniejszą wartością, zorganizowanego po raz szósty pikniku wiejskiego, jest jego wspólne przygotowywanie. Bez zaangażowania, współdziałania i wzajemnego zaufania nie udało by się nam nic. Absolutnie nic.

Stowarzyszenie Made in Bończa

fot. Jarosław Walburg

Udostępnij:
← Było smacznie i tanecznie To była niezwykła RAPerska Spóła! →

Dodaj komentarz