Nasi turyści na 59. Centralnym Zlocie Młodzieży Palmiry 2019

Nasi turyści na 59. Centralnym Zlocie Młodzieży Palmiry 2019

Łatwo jest mówić o Polsce, trudniej dla niej pracować, jeszcze trudniej umrzeć, a najtrudniej cierpieć.

Słowa nieznanego więźnia odnalezione w  hitlerowskiej katowni w Alei Szucha w Warszawie, wyryte obecnie na tablicy cmentarza palmirskiego, są od 1961 roku myślą przewodnią wszystkich turystów ruszających na szlak rajdu. Palmiry – cmentarz – powstał po II wojnie światowej, kiedy to rozpoczęto ekshumację zamordowanych przez Niemców Polaków narodowości polskiej i żydowskiej, wywiezionych z warszawskich więzień i aresztów w latach 1939-1941 oraz innych zbiorowych mogił z okolicznych wsi. Mogiły te oraz potworna zbrodnia nazistów miała, w ich mniemaniu, nigdy nie być odkryta. Zakopywano ofiary, często jeszcze żywe, lekko ranne, w mogiły nieprzypominające groby, upodabniane do rowów czy okopów, zasypywano ściółkę, przykrawano mchem, a nawet sadzono młode drzewka, aby nie zostawić śladu. Nocne ruchy niemieckich ciężarówek, krzyki ludzkie, szczekanie psów i serie z karabinów maszynowych zostały usłyszane przez leśników i okoliczną ludność, którzy zapisywali miejsca pochówku, aby po wojnie przekazać świadectwo  potwornej zbrodni.

Tegoroczna edycja Zlotu organizowana była w wyjątkowym czasie z uwagi na przypadającą w tym roku 80. rocznicę Bitwy nad Bzurą oraz powołania Powstańczych Oddziałów Specjalnych „Jerzyki”. Dodatkowo gospodarz – Kampinoski Park Narodowy, w którym uczestnicy Zlotu spotykają się od tylu lat, obchodzi swoje 60-lecie. To jedno z niewielu miejsc, jednoczących całe pokolenia – i „dinozaurów” i „maluchy”, wytrawnych turystów, doświadczonych harcerzy, ale i niedzielnych wędrowców. Wszyscy chcą tu być, spotkać się, zobaczyć, przeżyć… Tu historia przeplata się z przygodą, rekreacja z wyczynem, a radość z nostalgicznymi wspomnieniami.

Tegoroczny, już 59 Zlot Młodzieży – Palmiry 2019, odbył się 19 października. W trasę, warecki Oddział PTTK wystartował z miejscowości Wiersze, która została wyznaczona przez wieloletniego wareckiego przewodnika – Mirosława Bieniasa. Turyści wyruszyli w grupie ponad 150 piechurów z ośmiu szkół, z Nowej Wsi, Michałowa, Wrociszewa, Konar, Ostrołęki, Watraszewa, Sułkowic oraz wareckiej „Jedynki”. Pogoda zadziwiała wszystkich stałych bywalców, a uczestniczących po raz pierwszy wręcz… rozpieszczała. Wszyscy mogli podziwiać przepiękne krajobrazy Kampinoskiego Parku Narodowego, bory sosnowe, lasy łęgowe, wypatrywać potężnego łosia, sprytnego bobra… a na koniec przemieszczając się wyznaczonymi szlakami zamyślić się na cmentarzu żołnierzy Armii Krajowej. Po drodze wareccy piechurzy mijali wielu turystów, harcerzy, biegaczy i rowerzystów, którzy nieustraszenie podążali na Zlot. Nieco zmęczeni turyści dotarli na polanę w Pociesze, gdzie pożywili się smaczną grochówką i mieli możliwość upiec kiełbaski. Podziwiali też pokazy straży pożarnej, wystawę z historii Zlotów, broń wojskową i prezentację pieśni powstańczych.

Ważnym momentem rajdu było oddanie hołdu bohaterom na uroczystości przy Krzyżu Powstańczych Oddziałów Specjalnych „Jerzyki” oraz przemarsz kamienistą drogą, Po dotarciu do Mauzoleum wszyscy podzielili się na grupy i ruszyli na zwiedzanie zrewitalizowanego muzeum i cmentarza. Eksponaty muzeum, film obrazujący mord na więźniach, samotne brzozy z marmurowymi tablicami nazw wsi, gdzie znaleziono zbiorowe mogiły, słowa przewodników dały do myślenia małym turystom, którzy zauroczeni  przemaszerowali wśród krzyży i macew cmentarza, czytali daty, nazwy miejscowości i zawody pomordowanych. Dotarli do Macieja Rataja – Marszałka Sejmu RP, Janusza Kusocińskiego – olimpijczyka, i zrozumieli, że największą zbrodnią tych ludzi była przynależność do narodu polskiego i miłość do Ojczyzny. Tam w świetle czerwonych lampek, palących się na mogiłach i bieli przy krzyżach na wzgórzu oraz płonących pochodni rozpoczął się Apel Pamięci. Obstawa żołnierzy i orkiestry wpłynęła na podniosłość chwili. Słowa „Stańcie do apelu”, werble i salwa honorowa na długo pozostaną w umysłach wszystkich zgromadzonych.

W zadumie wareccy turyści dotarli do autokarów i powrócili do swych domów, dziękując tym, którzy poświecili swoje życie, aby oni mogli żyć w wolnej Ojczyźnie.

Warecki Oddział PTTK

Udostępnij:
← Harmonogram Konkursu "Wareckie recytacje" Bardzo udana 8 Kwesta! Ratujemy wareckie zabytki! →

Dodaj komentarz