czesław nocuń

„Chory – tylko od niebiegania!”… czyli o kolejnym wareckim pasjonacie biegania

Wstaje rano i od progu robi sto „brzuszków”. Następnie kolejne ćwiczenia rozciągająco – wzmacniające. Podnoszenie ciężarków, gimnastyka nóg i kręgosłupa. Na wszystko schodzi się godzinę. Bez śniadania, jedynie o szklance herbaty, przebiera się w lekkie spodenki,


(czytaj więcej...)