Więcej

    A to bale.

    Grudzień to ostatnia prosta na drodze prowadzącej do zakończenia roku. To czas podsumowań, refleksji, postanowień, a przede wszystkim planowania wielkich balów. Sylwester, czyli huczne pożegnanie starego roku połączone z powitaniem nowego, to jubel, który zazwyczaj planuje się z miesięcznym wyprzedzeniem. Nikt nie chce zostać zastrzelony pytaniem: Gdzie w tym roku spędzasz sylwestra? Tym bardziej, jeżeli osobnik nie posiada odpowiedzi na pytanie. Obecnie wachlarz możliwości spędzenia tego dnia jest bardzo bogaty, i każdy może znaleźć coś dla siebie.

    Prócz hucznych balów, na których dominują wieczorowe stroje i pozorna elegancja (tylko przez resztę starego roku) istnieją jeszcze zabawy pod chmurką, domówki, a nawet – co w ostatnich latach staje się coraz popularniejsze- sylwester z ulubioną stacją telewizyjną, gdzie można wygrać samochód i posłuchać najjaśniejszych gwiazd na żywo. Przed telewizorem oczywiście. Na uwagę zasługuje fakt, pokazujący rangę sylwestra. Zaraz po Bożym Narodzeniu to najpopularniejszy temat rozmów w gronie rodziny i znajomych.

    Niekwestionowanym liderem wśród imprez kończących rok są bale. Wspaniałe zabawy, wśród dostojnych gości, przepięknie ubranych, na pewno dodają kilka punktów „szpanu” w towarzystwie. W tym roku sylwka spędzimy na balu. W pałacu. Od razu lepiej brzmi. Prócz dostojnego charakteru balów, mają one oczywiście swoje minusy. Prócz tego, że trzeba na nich tańczyć, mają ograniczoną liczbę miejsc i zasadę kto pierwszy ten lepszy. Na balu bawią się najszybsi, ci którzy zdążyli wykupić tzw. miejscówkę. Wróćmy do tego tańczenia. Dla sceptyków tej formy ruchu lekarstwa nie ma. Ich taniec jest zazwyczaj porównywany do oczekiwania na nadejście Nowego Roku. Tak stąpają z nogi na nogę jakby nie mogli się już doczekać. Ale wraz z nadejściem nowej daty, po 24.00 na pewno ich styl znacznie się poprawi. Żeby nie było, z powodu postanowienia noworocznego oczywiście.  Osoby, dla których taniec nie jest problemem mogą mieć inną przeszkodę. W tańcu wypada rozmawiać  .Ale o czym? Jak cały rok streścić w jedną noc? I nasuwa się kwestia utworów. Jak garna jest „skoczna” piosenka to należy opowiadać  optymistyczne epizody a jak wolna to te smutne? Nie wiadomo, ale zawsze można użyć uniwersalnego podsumowania: Oj tak. Sylwestrowe bale są specyficzne ze względu na wejście w Nowy Rok. Przeważnie to wkroczenie w nową datę związane jest z szatnią. I zamianą odzienia.  Bardzo często ktoś wraca w przymałym płaszczu albo za dużej kurtce. Takie fakty też podlegają interpretacji.  Jak ubranie będzie za małe to czeka nas chudy rok, a jak za duże to obfity. A jak nie zamienią? To pewnie nic się nie zmieni. Dlatego z balami trzeba uważać.

    Prawdziwą opozycją do bali są wspomniane już sylwestry z ulubioną stacją telewizyjną. Niosą ona ze sobą masę korzyści. Przede wszystkim, nagromadzenie sławnych twarzy w jednym miejscu i czasie. I jeszcze na żywo. Ten tym imprezy ma to coś w sobie, jak pięknie to brzmi: Idziemy na Rodowiczową. Oooo to dużo musieliście wyda – skomentuje ta małpa z dwójki. Nie, płacimy abonament.  Dodatkowym plusem jest ominięcie szerokim łukiem rewii mody i pogoni za wystrzałowym strojem.  A do pełni szczęścia można jeszcze coś wygrać. Zazwyczaj za sms można trafić jakiś samochód. Najnowszy ma się rozumieć. A jak ktoś będzie miał więcej szczęścia to wygra zapas jedzenia na rok, ufundowany przez producenta konserw.
    Te telewizyjne imprezy mają swój odpowiednik. Zazwyczaj stacja telewizyjna w połączeniu z dużym miastem organizują Sylwestra pod chmurką. Na żywo. Tamten przed telewizorem też jest na żywo. Dla widzów chyba też… Przynajmniej tak jest napisane pod logiem stacji. Imprezy pod chmurką to trudny do zdefiniowania stan rzeczy.  Opinia zależna jest od płci komentującego. Panowie rzekną: Co w tym fajnego. Zimno, nic nie widać, do tego ten hałas. Panie zaś powiedzą: Niesamowite przeżyjcie.

    Na pewno planowanie sylwestra jest równie emocjonujące co jego przeżywanie.  W dzisiejszych czasach oryginalne i kunsztowne formy celebrowania tego dnia niebywale nobilitują jednostkę. Być może to narodziny – a raczej gwałtowny rozwój – nowej mody.  Jednak niezależnie od tego czy uda nam się zakwalifikować na wymarzoną sylwestrową zabawę, to należy pamiętać aby pozytywne elementy ze starego roku umieć przetransferować na ten nowy, a niepowodzenia zapamiętać i w przyszłości nauczyć się  ich unikać.

     

    A już teraz zapraszamy Państwa do udziału w naszej sondzie, gdzie pytamy Państwa czy w tym roku wybieracie się w sylwestra na warecki rynek?

    Redakcja Warka24.pl
    Naszą redakcję tworzą mieszkańcy Warki, instytucje oraz organizacje. Jeśli interesujesz się naszym miastem, lubisz pisać artykuły, śledzisz na bieżąco wyniki sportowe bądź uczestniczysz w kulturalnym życiu miasta to zapraszamy Cię do współpracy z portalem. Dołącz do naszego grona!

    NAJNOWSZE

    NAJPOPULARNIEJSZE