Jest marcowy „Kurier Warecki”

Jest marcowy „Kurier Warecki”

Jest już nowy, marcowy numer Kuriera Wareckiego… Zachęcamy do czytania na stronie www.kurierwarecki.pl lub do sięgnięcia po warecki miesięcznik w kilkudziesięciu miejscach dystrybucyjnych (m.in. Dworek na Długiej, Urząd, ZUK…).

Dzień świstaka, czyli co z tą wiosną oraz inne perypetie…

Kiedy nadejdzie wiosna 2018? Pogoda już w styczniu dawała nam nadzieję, że zima nie wróci i czekają nas tylko ciepłe dni. Niestety, zrobiło się paskudnie, a w niektórych rejonach Polski spadł śnieg i to na kilka dni przed nadejściem kalendarzowej wiosny. Przewidywania synoptyków są jednoznaczne – na ciepłe słońce musimy jeszcze poczekać. Dokładnie przestudiowaliśmy długoterminowe prognozy pogody, które nie pozostawiają złudzeń – cieplej zrobi się dopiero na początku kwietnia. Może wówczas na termometrach zobaczymy wytęsknione 15 stopni Celsjusza. Prawdziwa wiosna nadejdzie na pewno, tylko z niewielkim opóźnieniem, a wszystko przez pewnego Philla. W lutym, a dokładnie na samym jego początku, świstak, zwany Phillem, obudził się z długiego snu. Poranek był bardzo słoneczny. Niestety, zwierzak zobaczył swój własny cień i wrócił do nory dając nam do zrozumienia, że zima potrwa jeszcze kilka tygodni. No cóż, naturę trudno oszukać.

Opowiastka o świstaku i jego proroctwach jest jedną z tysięcy prób zaklinania rzeczywistości. Trochę w tym magii, trochę tradycji, trochę zabobonu. A my też nie gęsi i zgodnie z ludowym zwyczajem topimy marzannę czyli symbolicznie niszczymy zimę, śmierć oraz wszelkie zło panoszące się podczas zimowych miesięcy. Właśnie teraz wkraczamy w niezwykły czas, czas równonocy wiosennej. Jest to wyjątkowy okres, w którym obrzędy religijne, tradycja ludowa i świat przyrody silnie się łączą i splatają się w jedno. Chrześcijanie świętują zwycięstwo Jezusa nad śmiercią, przyroda budzi się do życia, a tradycje ludowe – w myśl zasady, Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek. Ze zwykłej przezorności i na wszelki wypadek, upamiętniają zarówno wydarzenia sprzed 2000 lat, jak i podkreślają naturalne przemiany w przyrodzie. Święta Wielkanocne obfitują w tradycje i zwyczaje ludowe, z których część jest wciąż żywo kultywowana, a część coraz bardziej zanika. Wciąż jednak święcimy pokarmy, malujemy pisanki, zanosimy palemki do kościołów i oblewamy się wodą w Lany Poniedziałek. Niektóre zwyczaje i tradycje wielkanocne przetrwały do dzisiaj w nieco zmodyfikowanej formie. Świętujemy odejście zimy czyli czasu kiedy wszystko zamiera. Bo wiosna to czas powrotu do życia nie tylko przyrody, ale także ludzi, którzy po okresie zimowej bezczynności znów mogą oddając się wytężonej pracy, która zapewni im przetrwanie następnej „śmierci” świata i w ten sposób cykl życia zatoczy koło.

A wracając do Philla… Jeżeli czasem masz wrażenie, że nieustannie przeżywasz własny Dzień Świstaka, nie panikuj. To już Wielkanoc? Przecież to już było!! Skąd my to znamy… Właściwie wszyscy tak mamy: śniadanie, praca, dom, kolacja, sen, śniadanie… Znam także sporo osób, które od 50 lat chodzą ciągle do szkoły! Jak w tym dowcipie: Mamo, tak mi się nie chce iść dziś do szkoły. Jasiu musisz, jesteś tam dyrektorem… Samo życie. I tylko przyroda nam udowadnia, że jest niepowtarzalna. Niepowtarzalna może być także okazja, która nadarza się w czwartek 5 kwietnia. W Sali OSP w Warce odbędą się dwa przedpremierowe pokazy filmów: bajki „LUIS I OBCY” oraz najnowszego filmu Steven’a Spielberga „PLAYER ONE” a wszystko w systemie 3D za sprawą  „Objazdowego Kina VISA”.

Redakcja

 

Udostępnij:
← Kolejna niezwykła premiera Teatru Pretekst Muzeum na targach turystycznych →

Dodaj komentarz