Kim był Czarniecki?

Kim był Czarniecki?

Za kilka dni na wareckim rynku stanie jedyny na świecie pomnik Hetmana Stefana Czarnieckiego na koniu. Kim był bohater o którym śpiewamy w Hymnie Państwowym? Co łączyło go z Warką?

STEFAN CZARNIECKI

Herbu Łodzia, urodził się w 1599 r. w Czarncy. Karierę wojskową rozpoczął prawdopodobnie w 1619 r., walcząc w oddziałach lisowczyków w wojnie trzydziestoletniej. Udokumentowany jest natomiast jego udział w kampanii chocimskiej w 1621 r. W latach 1626–1629 walczył ze Szwedami, służąc w komputowych oddziałach S. Koniecpolskiego. Następne lata to służba w oddziałach zaciężnych w Niemczech i znaczący udział w wyprawie smoleńskiej – jako porucznik hetmana Marcina Kazanowskiego.

W 1637 r. ożenił się z Zofią z Kobierzyckich, z którą miał dwie córki: Aleksandrę Katarzynę i Konstancję Joannę. Wnuk Aleksandry, a prawnuk Stefana – Jan Klemens Branicki wystawił mu pomnik w Tykocinie w roku 1771.

Brał udział w walkach z Kozakami i Tatarami. Po bitwie pod Ochmatowem (1644 r.) otrzymał stanowisko rotmistrza husarskiej chorągwi komputowej. W 1648 r. wyruszył przeciw Chmielnickiemu i pod Żółtymi Wodami dostał się do niewoli, najpierw tatarskiej, a później kozackiej. Wolność odzyskał dopiero w 1649 r., od tego momentu walczył zaciekle z Kozakami. Król cenił Czarnieckiego jako znawcę stosunków kozackich i to jego zdanie przeważyło w podjęciu decyzji o marszu królewskich wojsk pod Beresteczko. W bitwie dowodził pułkiem hetmańskim. Dwa lata później ruszył na samodzielną wyprawę na Ukrainę. Celem było oczyszczenie tego terenu z załóg nieprzyjacielskich i zdobycie miasteczek zajętych przez Kozaków. Lata 1654– 55 to udział w wojnie z Kozakami i Rosją.

Na wieść o najeździe szwedzkim Czarniecki, wówczas już kasztelan kijowski, stanął przy królu Janie Kazimierzu. Po kilku nieudanych bitwach wojsk polskich król powierzył Czarnieckiemu obronę Krakowa. W styczniu 1656 r. Jan Kazimierz mianował Czarnieckiego regimentarzem i zlecił mu prowadzenie zimowej kampanii przeciw Szwedom. Pierwsza bitwa pod Gołębiem (18 II), która zakończyła się klęską, spowodowała zmianę taktyki. Odtąd Czarniecki prowadził na szeroką skalę tzw. „wojnę szarpaną”. Pod Jarosławiem rozbił tylną straż szwedzką, udaremnił oblężenie Przemyśla i nie dawał spokoju cofającemu się ze swym wojskiem Karolowi Gustawowi. Zajął Sandomierz i zmusił Szwedów do opuszczenia zamku. Następnie wyruszył z wojskami Lubomirskiego naprzeciw wojskom Fryderyka Badeńskiego, przeszedłszy wpław Pilicę – 7 kwietnia 1656 r. rozbił wojska margarabiego pod Warką. Dalsze działania wojenne prowadził na Pomorzu i w Wielkopolsce, by następnie wrócić pod oblężoną Warszawę. Po przegranej bitwie warszawskiej Czarniecki wycofał się pod Lublin i pod Strzemeszną rozgromił Szwedów. Ranny musiał się jakiś czas leczyć. W lutym następnego roku przeprowadził króla z Gdańska do Częstochowy. Następne miesiące przyniosły walki z wojskami Rakoczego. W sierpniu 1657 r. brał udział w odzyskaniu Krakowa. We wrześniu 1658 r., na wiadomość o ponownym ataku Szwedów na Danię, pospieszył z odsieczą sojusznikom. Przeprawił się na wyspę Alsen, zdobył Sonderburg, zamek Koldinghus, wyspę Fionię. W końcu sierpnia 1659 r. wrócił do Polski.

Po krótkim odpoczynku, na początku 1660 r., bronił Podlasia przed najazdem moskiewskim. Odniósł zwycięstwo pod Połonką, Druckiem, wyprawił się na Czernichowszczyznę, ale na początku 1661 r. wycofał się z walki. Jesienią 1663 roku ruszył na wyprawę moskiewską. Przez następne miesiące 1664 r. zajęty był uspokajaniem Ukrainy. Na początku stycznia 1665 r. król nadał mu godność hetmana polnego koronnego. Zaraz potem został ranny pod Stawiszczami. Zmarł w drodze do Lwowa – 16 lutego 1665 r. w Sokołówce.

Stefan Czarniecki był przede wszystkim żołnierzem. Umiał zapomnieć o sobie i poświęcić się dla narodu. Mówił: „Jam nie z soli ani z roli, ale z tego, co mnie boli, wyrosłem”.

 

Opracowanie: Iwona Stefaniak. Źródło: komiks historyczny „Bitwa pod Warką 1656” wydany w 2006 roku przez Stowarzyszenie W.A.R.K.A. i Muzeum im. K. Pułaskiego w Warce

Udostępnij:
← Wojsko Polskie odda hołd Czarnieckiemu Jedyny taki Hetman →

Dodaj komentarz