Patroni wareckich ulic 8… Aleksandra Lewandowska

Patroni wareckich ulic 8… Aleksandra Lewandowska

W połowie poprzedniego roku rozpoczęliśmy za „Kurierem Wareckim” prezentację na łamach warka24.pl patronów naszych ulic, którzy są jednocześnie rodowitymi warecczanami. Po Aleksandrze Gajewskim, Józefie Manczarskim, Zygmuncie Ledóchowskim, Wiktorze Krawczyku, Feliksie Nowakowskim, Braciach Lubert, Stanisławie Marcinowskim czas na Aleksandrę Lewandowską, której imię nosi jedna z ulic na wareckim osiedlu Winiary.

Aleksandra Lewandowska (1909-1991)

Działaczka kulturalna, zwana w Warce „ciocią Olą”, „dobrą ciotką Warki”. Pracowała w Mazowieckiej Wytwórni Win (MWW), a konkret­nie w dziale socjalno-kulturalnym. Będąc uczennicą Aleksandra Zelwe­rowicza, absolwentką kursu dla kie­rowników teatralnych zespołów ama­torskich, od 1951 r. – przy wareckiej Winiarni – prowadziła Zespół Dra­matyczny, z którym wystawiła m.in. Damy i huzary Aleksandra Fredry oraz Moralność pani Dulskiej Ga­brieli Zapolskiej.

W latach 1956-1958 w Warce odbywała się cykliczna impreza „Wi­nobranie”. Organizowana przez Ma­zowiecką Wytwórnię Win przez trzy lata jesienią, po zakończeniu zbiorów w Winnicy MWW w Warce. Zjeż­dżało wówczas do niej wielu turystów z grójeckiego, Polski i zagranicy.

Pierwsza impreza odbyła się 7 października 1956 r. Jej program, jak i kolejnych, opracowała i czuwa­ła nad jego realizacją zasłużona dla Warki Aleksandra Lewandowska – organizatorka amatorskiego życia kulturalnego w MWW a od 1967 w Mazowieckich Zakładach Prze­mysłu Owocowo-Warzywnego. Sce­nariusz „Winobrania” zbliżony był do utrwalonych w kulturze polskiej wsi – dożynek. Wspólne świętowanie rozpoczynało się korowodem kobiet i mężczyzn w strojach ludowych, śpiewających pieśni tematycznie związane z winobraniem. Największą atrakcję stanowił pojazd z ustawioną na nim beczką wina, na której sie­dział „Bachus”. Staroście i Starości­nie winobrania towarzyszyła grupa śpiewających dziewcząt, które idąc w kierunku gospodarza miasta śpie­wały „Plon niesiemy plon w gospoda­rza dom, żeby wino plonowało, po sto beczek z hektara dawało”. Wówczas krzew winorośli dawał ok. 2-3 kg owocu. W 1956 r. zebrano nawet 40 ton. Wręczaniu plonu towarzyszyło wciąganie na lince na wieżę ratusza pęków dorodnych winogron.

W 1956 roku występy artystycz­ne planowano zorganizować w parku winiarskim. Niesprzyjająca pogoda sprawiła, że Zespół Pieśni i Tańca z Kadzidła musiał wystawić „Wesele na Kurpiach” w Sali Kina (mieściło się ono wtedy przy ulicy Niemojew­skiej w „Domu Roga”). Z powodu wyłączenia elektryczności, lampy zastąpiono świecami. W parku wi­niarskim wystąpiła grupa studentów Akademii Wychowania Fizyczne­go, szermierze z Ludowego Zespołu Sportowego Błonie oraz ciężarowcy z Ciechanowa.

Program każdego roku był mo­dyfikowany, uzupełniany. Składały się na niego występy miejscowych i po­zawareckich zespołów artystycznych i sportowych, stoiska gastronomiczne oraz stoiska książki i prasy.

W roku 1957 herold w purpurowym płaszczu, otoczony fanfarzystami, kolejno na czterech rogach placu przed ratuszem odczytywał manifest ogłaszający „wszem wobec i każdemu z osobna” gody winobrania. Ojco­wie miasta, powiatu i województwa, po zakończeniu sesji Miejskiej Rady Narodowej stanęli na schodach ratu­sza i oczekiwali na przyjazd Bachu­sa Siedzącego na ogromnej beczce. Tymczasem amatorski zespół MWW wykonywał stosowne przyśpiewki. W postać Bachusa, wcielił się Jan Jawor­ski. Po ogłoszeniu otwarcia godów winobrania, barwny pochód prowa­dził ulicami miasta do parku przy Muzeum im. Kazimierza Pułaskiego. Tu mimo deszczu przeprowadzo­no radiową „Zgaduj zgadulę”, którą prowadzili Andrzej Rokita i Wacław Przybylski. Następnie obyły się wy­stępy popularnych artystów warszaw­skich: Kazimierza Brusikiewicza, Marii Chmurkowskiej i innych. Tę część programu kończyło losowanie loterii, w której pierwszą nagrodę sta­nowił samochód. Prowadziła go Miss Polonii – Alicja Bobrowska.

W zacisznej piwnicy MWW, wśród beczek win, przyjmował gości zasłużony dla Warki – dyrektor Sta­nisław Marcinowski (1920-1983).

Mimo ulewnego deszczu odbył się rajd motocyklowy PTTK. 28 wrze­śnia 1958 atrakcją Winobrania był bezpłatny przelot nad Warką dla 5 osób, wylosowanych spośród posia­dających kupony wycięte z „Trybuny Mazowieckiej”.

Wyradzanie się uprawianych odmian winorośli, chłodne zimy, wil­gotne lata, choroby krzewów, słaba ich wydajność zadecydowały o male­jącej opłacalności produkcji winogron (potwierdzonej badaniami przepro­wadzonymi w latach 1956-1960) spowodowały podjęcie decyzji o po­wolnej likwidacji winnicy i zaniecha­nia organizowania uroczystości.

Impreza ta, podobnie jak inne tego rodzaju w kraju masowe wido­wiska, festyny, dostarczała uczestni­kom godziwej rozrywki, a ponadto promowała miasto, które przy okazji usuwało braki i inwestowało w infra­strukturę.

Olbrzymia zasługa w organi­zacji Winobrania cioci Oli – Alek­sandry Lewandowskiej. Godzi się również przypomnieć niezwykle aktywną działalność w „Winiarni” zespołu estradowego „Winogronka” prowadzonego przez Pana Stanisła­wa Rososińskiego z Warszawy. Ze­spół występował na wielu imprezach w Warce, w powiecie grójeckim, czy w Polskim Radiu.

Kolejną pasją „cioci Oli” była pełna poświęcenia działalność w wa­reckim Klubie Złotego Wieku, który został powołany 2 lutego 1974 roku z inicjatywy ówczesnego Naczelnika Miasta i Gminy w Warce (stanowisko to piastował w latach 1973-1981) Ta­deusza Kulawika. Wybrano społecz­ne kierownictwo Klubu: Aleksandra Lewandowska (już na emeryturze), jako przewodnicząca, Z-cy Alfons Marchewka (nauczyciel), Stanisław Jagiełło (były pracownik FUM-u, Wanda Gadomska jako księgowa (z Winiarni), Józef Tymiński (były Główny Księgowy FUM), Wiktoria Barkowska (długoletnia nauczyciel­ka).

Kiedy choroba przykuje ich na kilka tygodni do łóżka, żałują przede wszystkim jednego – że nie mogą uczestniczyć w kolejnych „czwart­kach” Klubu Złotego Wieku. Kiedy przychodzi czwartek od rana szy­kują się, żeby pójść na swój wieczór do Klubu Książki i Prasy w budynku OSP. Starzy ludzie z Warki – eme­ryci, renciści, samotni. W Klubie w tamtym czasie jest ich stu trzydzie­stu pięciu – przeważają kobiety. Nie wyobrażają sobie, żeby Klubu mogło nie być.

Aleksandra Lewandowska jest prezeską Klubu, filarem jego działal­ności. To ona wykłóca się o autobusy na wycieczki, zdobywa zaproszenia dla emerytów na różnego rodzaju uroczystości w Warce. Ale wiele im­prez organizują właśnie członkowie Klubu Złotego Wieku. Tradycją stało się już, że uroczystości z okazji Dnia Matki, czy Dnia Kobiet, organizu­ją emeryci. Uczestniczy w nich cała Warka. Są upominki dla starszych kobiet i matek, kwiaty, słowa uznania. Nawet wtedy, gdy dzieci są daleko, a może to właśnie jest najważniejsze? Często jeżdżą do teatru, do Warsza­wy, na różnego rodzaju imprezy do polskich miast. Zwiedzili Hutę „War­szawa”, lotnisko na Okęciu, Niebo­rów, Łańcut, Żelazową Wolę i wiele innych atrakcyjnych miejscowości. Wielu z nich po raz pierwszy wyru­szyło w Polskę. Do tej pory nie mieli okazji, czasu, albo pieniędzy.

Działalność Klubu Złotego Wieku finansują wareckie zakłady pracy, Urząd Miasta i Gminy. Człon­kowie też sami gromadzą fundusze urządzając zabawy, wieczornice i inne dochodowe imprezy.

Niedawno mieliśmy w klubie miłą uroczystość – mówi Pani Alek­sandra Lewandowska – ślub dwojga członków klubu, którzy poznali się właśnie tutaj. To już nie tajemnica, że wkrótce na ślubnym kobiercu staną jeszcze dwie pary małżeńskie.

Nie czują się samotni, mają się gdzie spotykać, porozmawiać, po­wspominać dawne czasy. Nie są pozo­stawiani samym sobie ze swoją staro­ścią i nieprzydatnością do aktywnego życia. Wciąż czują się potrzebni, sły­chać o nich w mieście. Dlatego chy­ba z takim utęsknieniem czekają na każdy czwartek tygodnia – ich dzień spotkań, dzień działalności klubowej.

„Miłość to wiosna, starość jesień pono. Tak mówiąc wielką prawdę przeoczono: gdy jesień mija, wiosna znów nadcho­dzi”. (Tadeusz Kotarbiński)

Taka była Ciocia Ola. Niezapo­mniana Aleksandra Lewandowska.

Tadeusz Kulawik

Wykorzystane materiały: Barbara Kucharska, „Słownik Wiedzy o Grójeckiem”. Zeszyt dwunasty,2003 r. oraz własne mate­riały autora.

 

Aleksandra Lewandowska na wycieczce wraz z zespołem w Bułgarii

Zespół teatralny działający przy Winiarni

Winobranie w Warce 1957 r. na rynku

Zespół akordeonistów

Wycieczka do warszawskiego zoo wraz z „Ciocią Olą”

Zespół estradowy

Zespół teatralny

Bal Gałganiarzy

Gratulacje od dyrektora

Ciocia Ola

Udostępnij:
← Zostań Lewandowskim albo Pazdanem… Farna ulicą „komiksową” →

Dodaj komentarz