Strona głównaBlogiWarka też jest Kobietą - Inspirujące Kobiety gminy Warka: Instrumentalistki - Kobiety...

Warka też jest Kobietą – Inspirujące Kobiety gminy Warka: Instrumentalistki – Kobiety z Moderato

Orkiestra Moderato z Warki to wyjątkowa wizytówka naszej gminy, która od lat łączy ludzi wspólną pasją do muzyki. Tworzą ją chłopaki i dziewczyny, w różnym wieku dla których granie jest nie tylko artystyczną przygodą, ale także sposobem na budowanie więzi, współpracę i wspólne przeżywanie emocji. Ich występy uświetniają nasze, lokalne uroczystości i wydarzenia, przypominając, że muzyka potrafi łączyć pokolenia, dodawać energii i budować lokalną dumę. Ich muzyczny talent doceniany jest także poza granicami naszego powiatu. Pisząc o inspirujących kobietach naszej gminy, po prostu nie mogło ich zabraknąć! Bo to nie są zwyczajne dziewczyny – to pasjonatki, instrumentalistki, muzykantki, które swój czas, talent i energię oddają muzyce, nie pobierając za swoje zaangażowanie wynagrodzenia. Na dzisiejszą rozmowę zaprosiłam kilka kobiet z orkiestry: Angelikę Rynkiewicz, Ewelinę Regulską- Wągiel – puzonistki, oraz Zosię Górecka i Wiktorię Korczak – saksofonistki tenorowe.

Dziewczyny dołączyły do orkiestry jeszcze jako dzieci. Dziś to dorosłe kobiety – matki, partnerki, przedsiębiorczynie i kobiety rozwijające własne kariery zawodowe. Pomiędzy obowiązki rodzinne i zawodowe wplatają jeszcze jedną ważną część swojego życia – rodzinę Moderato. Bo właśnie tak mówią o orkiestrze: jak o miejscu, które łączy, daje wsparcie i pozwala rozwijać wspólną pasję. Zastanawia mnie co sprawia, że od lat z taką pasją grają w orkiestrze? Co daje im wspólne granie? Po co łączą próby i występy z codziennymi obowiązkami? I czy dostrzegają, że są inspirującymi kobietami gminy Warka?

Każda z nich ma własną historię i każda inaczej rozpoczęła swoją przygodę z orkiestrą. Łączy je jednak coś więcej niż wspólne próby i występy. Kiedyś szukały miejsca dla siebie, przestrzeni, w której mogłyby spróbować czegoś nowego, odkryć nieznane dotąd możliwości i stać się częścią większej społeczności. Pchała je ku temu niewidzialna siła – potrzeba przynależności, a może przeczucie, że znajdą tam coś wyjątkowego… Z czasem okazało się, że tym czymś jest miłość do instrumentu, muzyki i społeczności Moderato! Orkiestra otworzyła wtedy przed nimi muzyczne ramiona, dała scenę, nowe dźwięki i szansę. Mogły zostać na chwilę, zatrzymać się jak na przystanku, potraktować ją jak trampolinę do dalszej drogi albo odejść na zawsze, gdy orkiestra z nich zrezygnowała…A jednak, kiedy zadzwonił Ryszard Florek, muzyczne wrota znów się otworzyły. Wystarczyło przekroczyć próg sali prób, by wrócić tam, gdzie czekały znajome twarze, wspólne wspomnienia i poczucie, że jest się u siebie. Do miejsca, w którym czują się jak w rodzinie. Wspólna pasja przeradza się w więź, która trwa także poza sceną – tak jest chociażby  w przypadku Eweliny Regulskiej- Wągiel i Wiktorii Korczak. Dziewczyny stały się sobie bliskie, niemalże jak siostry, są dla siebie powierniczkami i radczyniami w codziennych trudach.

Zosia Górecka podkreśla, że orkiestra ich zahartowała. Że była prawdziwą szkołą charakteru, opartą na dyscyplinie, systematyczności i wymaganiach, w której talent stanowił dopiero początek drogi. Dawny model nauczania nie pozostawiał wiele miejsca na improwizację. Był szorstki- regularne próby, wielokrotne powtarzanie tych samych fragmentów i ćwiczenie trudnych partii. Liczyła się punktualność i skupienie. Młodym adeptom muzyki stawiano wymagania, które nie zawsze były łatwe do udźwignięcia. Trzeba było uczyć się cierpliwości i pokonywać zniechęcenie. Tak kształtowały się nie tylko umiejętności muzyczne, lecz także charakter, odporność na trudności i przekonanie, że na sukces całego zespołu pracuje każdy z osobna. To nie była łatwa i przyjemna lekcja- nie raz musiały przyjąć uwagi, zaakceptować własne błędy i próbować jeszcze raz. Ówczesny dyrygent, narzucił im instrumenty, na których miały grać, a może tym samym wyznaczył im muzyczną drogę zapalając światło, które świeci do dziś. Pomógł im odnaleźć instrument, z którym związały się na lata. Dziś widzimy je z tymi samymi instrumentami podczas niezwykłych muzycznych widowisk.

A widowiska te są doprawdy bajeczne! To, co dzieje się w CESiR-ze, gdy Moderato rozpoczyna swój spektakl, za każdym razem otula publiczność magią i niespodzianką. Jest w tym rozmach, pomysłowość i ta cudowna obietnica, że warto przyjść, bo znów wydarzy się coś wyjątkowego. Wydaje się, że widzieliśmy już wszystko i niczym nie można nas zaskoczyć. A jednak orkiestra kolejny raz podnosi poprzeczkę i zachwyca jeszcze bardziej. Jakby sama sobie rzucała wyzwanie: skoro udało się poprzednio, teraz zróbmy coś jeszcze piękniejszego! Czy to zasługa kobiecej energii, która ma swoje miejsce również w zarządzie orkiestry? Zasiadają w nim dwie kobiety Ewelina Regulska- Wągiel oraz Zosia Górecka, a wraz z nimi pojawia się szczególny rodzaj troski o innych. Dostrzeganie drobiazgów, które tworzą wielką różnicę. Dziewczyny dbają o to, by podczas długich, czasami niemal całodniowych prób nie zabrakło wody dla instrumentalistów, a burczące z głodu brzuchy nakarmić by nie odbierały nikomu energii do grania. Zależy im na dobrej atmosferze, życzliwości i wzajemnym szacunku. Czy to kobieca troska? Niezależnie od odpowiedzi, jedno jest pewne: w Moderato ważni są ludzie. Zosia i Wiktoria podkreślają, że nie ma tu niezdrowej rywalizacji, złośliwych docinków ani kąśliwych utarczek słownych. Jest za to współpraca i poczucie, że wszyscy grają do jednej bramki – a właściwie do jednej partytury. Dziewczyny w Moderato nigdy nie czuły się gorsze od swoich kolegów, nawet wtedy, gdy jako nastolatki stawiały pierwsze kroki w orkiestrze. Chłopaki nie dawali nam odczuć, że jesteśmy mniej ważne czy mniej zdolne. Wręcz przeciwnie – traktowali nas na równi zapewnia mnie Angelika Rynkiewicz. Dziś kobiety z Moderato mówią o swoich kolegach z uznaniem, podkreślając ich wysoką kulturę osobistą i niezwykłą wrażliwość.

I może właśnie w tym tkwi sekret tej orkiestry. W muzyce, która zachwyca publiczność, ale też w wzajemnym szacunku i relacjach, które przetrwały próbę czasu. Bo prawdziwa siła zespołu nie polega wyłącznie na tym, by wspólnie zagrać koncert. Polega na tym, by każdy – niezależnie od płci, wieku czy życiowej historii – czuł, że ma w nim swoje miejsce. A kobiety z Moderato są tego najlepszym przykładem.

No dobrze, ale każda z nich ma przecież swoje życie. Praca, dojazdy, dom, dzieci, szkoła, zajęcia dodatkowe, rodzinne obowiązki, relacje, codzienna logistyka, która czasem przypomina układanie skomplikowanej łamigłówki. Sama wiem, ile energii potrzeba, by to wszystko pogodzić, a przy tym znaleźć choć odrobinę przestrzeni na coś, co jest ważne przede wszystkim dla nas samych. Na własną pasję, marzenie, kawałek świata. Partnerzy moich dzisiejszych gościń nie grają w orkiestrze. Nie zawsze mogą więc w pełni zrozumieć emocje, które towarzyszą osobie związanej z muzyką. Tę wewnętrzną, trudną do nazwania siłę, która skłania zostawić domowe sprawy i ruszyć na kolejną próbę. A jednak nie próbują ich zatrzymywać. Przeciwnie! Wspierają, pomagają, przychodzą z dziećmi na koncerty, a niekiedy sami stają się nieocenionym zapleczem organizacyjnym orkiestry. Ciekawi mnie, co czują partnerzy, kiedy widzą swoje kobiety na scenie, gdy światła kierują się właśnie na nie, a publiczność – i to niemała! – nagradza je brawami. Czy czują dumę? Wzruszenie? A może dopiero wtedy odkrywają kolejną stronę osoby, z którą dzielą codzienność? To jednak temat na zupełnie inny artykuł.

Dziś ważniejsze jest dla mnie to, co same instrumentalistki mówią o sobie. Cieszą się, że mają własne „ja”. Że wychodzą z domu, spotykają ludzi, rozwijają się i nie zamykają swojego świata wyłącznie w obowiązkach. Nie chcą, by ich życie ograniczało się do utartego schematu: praca, dom, rodzina, znajomi. One chcą od życia więcej. I świadomie po to więcej sięgają. Próbują, odkrywają, uczą się, czasem wychodzą ze strefy komfortu. Znajdują czas na próby, kolejne koncerty i wspólną pasję. Jedna z myśli, która kilkukrotnie wybrzmiała z ust Eweliny Regulskiej- Wągiel to hasło: życie i tak przeminie, więc warto próbować!

I właśnie dlatego ta historia o Inspirujących kobietach gminy Warka nie jest wyłącznie opowieścią o muzyce. To także opowieść o odwadze, by znaleźć coś dla siebie. O kobietach, które nie rezygnują z własnych potrzeb tylko dlatego, że mają wiele innych ról do odegrania. O przyjaźni, która dodaje skrzydeł, i pasji, która pozwala na nowo poczuć, że poza codziennymi obowiązkami jesteśmy także sobą. Inspirujące dziewczyny, prawda?

A teraz pytanie do Ciebie, Czytelniczko i Czytelniku. Może właśnie dlatego czytasz ten tekst? Bo gdzieś w środku również nosisz myśl, że chciałabyś lub chciałbyś spróbować czegoś nowego. Nauczyć się czegoś, poznać ludzi, odnaleźć swoją przestrzeń, a może nawet… zakochać się w muzyce? Nie ważne czy masz 10 lat czy 100. Nie musisz też być po szkole muzycznej. Moderato to rodzina, która może otworzyć przed Tobą swoje drzwi niezależnie od tego, na jakim etapie życia jesteś. Przyjdź. Zobacz. Daj sobie szansę. Co masz do stracenia? Najwyżej uznasz, że to nie dla Ciebie. Ale może właśnie tutaj znajdziesz ludzi, pasję i kawałek świata, którego dotąd Ci brakowało? Bo Moderato czeka, a instrumentalistki zapraszają!

Do czego zachęcam i ja!

Ewa Kamaszewska koordynatorka Stowarzyszenia Kobiety w Centrum Region Mazowiecki Warka

Redakcja Warka24.pl
Redakcja Warka24.pl
Naszą redakcję tworzą mieszkańcy Warki, instytucje oraz organizacje. Jeśli interesujesz się naszym miastem, lubisz pisać artykuły, śledzisz na bieżąco wyniki sportowe bądź uczestniczysz w kulturalnym życiu miasta to zapraszamy Cię do współpracy z portalem. Dołącz do naszego grona!

NAJPOPULARNIEJSZE