Więcej
    Strona głównaWiadomości(Nie)owocny sezon

    (Nie)owocny sezon

    Sadownicy z całej Polski przeżywają właśnie najgorętszy okres w swojej pracy.  Rozpoczęty sezon zbioru owoców przysparza plantatorom nie tylko wiele pracy i wyrzeczeń, lecz także bolączek związanych z kwestią sprzedaży ich produktów.

    Seria gradów nawiedzających mekkę krajowego sadownictwa, czyli południowe Mazowsze postawiła pod dużym znakiem zapytania jakość zbiorów. Lodowe kule kilkakrotnie nękające sady spowodowały, że zbiory nie tylko zmniejszyły się kilkakrotnie, lecz także ich jakość została pozbawiona spożywczego przeznaczenia.  Po serii gradów nastąpiła susza, która i tak zniszczone owoce pozbawiła możliwości swobodnego dojrzewania.  Zasięg atmosferyczny tej letniej posuchy był tak duży, że sady, które nie nawiedził letni grad zostały dotknięte suszą.

    Po takich meteorologicznych perturbacjach zbiory owoców, a w szczególności jabłek, są nie tylko małe, lecz także posiadają zmienione przeznaczenie.  Z klasy deserowej jabłka spadły do klasy przemysłowej.  Teraz sadownicy, których ogrody owocowe nawiedził grad, mogą swój produkt sprzedać tylko i wyłącznie na skupach.  Jedynym pozytywnym zjawiskiem tego sezonu jest w miarę wysoka cena jabłka oferowana przez skupy.

    Za kilogram jabłka przemysłowego sadownicy w gminie Warka otrzymają około 55 groszy. Optymizmem napawa fakt, że cena ta systematycznie wzrasta. Osoby związane z przemysłem przetwórczym twierdzą, że cena ta w szczycie sezony, czyli w połowie października, może osiągnąć nawet 0,70 zł.  Taka cena przemysłu jest jednak marną rekompensatą strat spowodowanych suszą czy gradem. Biorąc pod uwagę fakt, że gdyby nie starty spowodowane aurą, sadownicy mieliby szanse sprzedania swoich towarów na giełdach spożywczych po cenach wahających się w granicach 1,20 za kilogram jabłek, to tegoroczna cena jabłek przemysłowych jest marna.  Jednak obecna cena jabłka przemysłowego, jest w miarę pewną gwarancją bytu sadowników, których plony zostały zniszczone. Dużym optymizmem nie błyszczy także cena jabłek eksportowych. Za tegoroczny eksport jabłek na wschód sadownicy otrzymają około 85 gorszy za kilogram owocu. A zestawiając tę cenę z dobrą ceną jabłka przemysłowego, to bilans tychże cen nie jest zadowalający:
    Jabłko przemysłowe jest w dobrej cenie. Oby jeszcze wzrosła i nie będzie źle. Ale porównując cenę eksportu i przemysłu to nie jest już tak fajnie.  Nakłady i praca są nieporównywalne. Zysk z eksportu, przy którym jest znacznie więcej pracy, przy cenie przemysłu jest po prostu śmieszny. Jeżeli przemysł wzrośnie do 60 groszy, a eksport będzie niezmienny, to nikt nie będzie wysyłał jabłek na eksport – uważają sadownicy.

    Przetwórcy i rynek owoców w tym roku zaoferowali dość wysoki pułap cenowy. Tegoroczne wartości są znacznie wyższe od tych z minionych sezonów. Rzuca to cień nadziei, że sadownicy dotknięci zjawiskami pogodowymi jednak nie spotkają się z deficytem w swoich budżetach domowych.

    Redakcja Warka24.pl
    Naszą redakcję tworzą mieszkańcy Warki, instytucje oraz organizacje. Jeśli interesujesz się naszym miastem, lubisz pisać artykuły, śledzisz na bieżąco wyniki sportowe bądź uczestniczysz w kulturalnym życiu miasta to zapraszamy Cię do współpracy z portalem. Dołącz do naszego grona!

    NAJNOWSZE

    NAJPOPULARNIEJSZE