Strona głównaInstytucjeDworek na DługiejKrwawa niedziela 78 lat temu…

Krwawa niedziela 78 lat temu…

Dziś (25 lipca) mija 78. rocznica zamordowania przez niemieckich okupantów 12 mieszkańców Warki. O tamtej tragicznej niedzieli przypomina pomnik stojący w „Parku Saskim”. Upamiętnione są na nim rozstrzelane wtedy osoby oraz 25 innych mieszkańców Warki którzy zginęli w innych miejscach i czasie w okresie II wojny światowej (1939-45).

Dziś kwiaty i znicze przed pomnikiem w “Parku Saskim” złożyła w imieniu mieszkańców i władz samorządowych Warki Wiceburmistrz Teresa Knyzio.

 

Fragment z opracowania „Armia Krajowa na ziemi wareckiej w latach 1939-1992”  Józefa Ruszkowskiego – szefa IV Ośrodka AK w Warce.

(…) „W lipcu 1943 r. doszło w naszym mieście do wielkiej tragedii.

W Warce, w domu dr Kawieckiego przy ulicy Franciszkańskiej, kwaterował posterunek żandarmerii niemieckiej; liczył on w różnych okresach 8 – 25 ludzi. Do obsady posterunku dobierano, przeważnie partyjniaków hitlerowskich, przygotowanych odpowiednio do gnębienia Polaków oraz dokonywania jawnych i skrytobójczych morderstw. Ofiary morderstw były skrycie zakopywane w ogrodzie przy budynku żandarmerii. Kilku Żydów zastrzelono tam jawnie na oczach przechodniów.

W nocy z 25 na 26 lipca 1943 r. ówczesny posterunek Einstzkomando Sicherheitschultzpolizei pod dowództwem pochodzącego z Kolonii Gutiera, dokonał w Warce masowego mordu na dwunastu mieszkańcach Warki w odwet za zabicie przez nieznanych sprawców dwóch warecczan – Nowczyków, podejrzanych o współpracę z gestapo. Żandarmi, przy pomocy volksdeutschów Stickla, Schmidta, Polnau, niemieckiego zawiadowcy stacji kolejowej w Warce Möllera i innych, sporządzili listę kilkudziesięciu Polaków z różnych warstw społecznych i do rana wywlekli z mieszkań 12 osób, mężczyzn i kobiety. Zastrzelili ich następnie na ulicach w różnych punktach miasta. Mordowali strzałami w plecy, nie zawsze zabijając ofiary na miejscu. Niektórzy, ciężko zranieni męczyli się długo zanim skonali, ponieważ zabroniono udzielania im pomocy. Zwłoki musiały pozostać na ulicach do południa, a była to niedziela. Potem pozwolono je zabrać i pochować na cmentarzu, przy udziale jednak tylko najbliższej rodziny. Ks. Romuald Gawlik przeprowadził te szczupłe, tragiczne kondukty na cmentarz, narażając swoje bezpieczeństwo.

Pogrzeb Nowczyków natomiast odbył się z całym ceremoniałem i przy udziale niemieckich żandarmów-morderców w szyku.

Dalszym mordom zapobiegła natychmiastowa interwencja kreishauptmana (starosty) z Grójca, ponieważ był to wtedy okres łagodnego postępowania z Polakami. Żandarmów-morderców wycofano, wysyłając ich w rejony przyfrontowe. Miasto w szoku przeżyło tę ogromną tragedie, bólu osieroconych rodzin niepodobna opisać. Wielu ludzi, którzy byli na liście żandarmów wyjechało z Warki, inni nie spali w domach i spotęgowali ostrożność.

Wśród ofiar tego mordu byli również dwaj członkowie Armii Krajowej: Henryk Barkowski „Leon” i Zbigniew Wyrzykowski „Semper”.

Zamordowani zostali:

  1. Barkowski Henryk, lat 44, b. burmistrz Warki
  2. Wyrzykowski Zbigniew, lat 46, mgr farmacji, właściciel apteki
  3. Wrzesiński Jan, lat 39, rolnik
  4. Skrzypczak Michał, lat 37, rzemieślnik
  5. Chodecka Wacława, lat 51, żona rzemieślnika
  6. Kierszniewska Antonina, lat 43, żona rzemieślnika
  7. Zychowicz Leokadia, lat 64
  8. Zychowicz Władysław, lat 38, rzemieślnik
  9. Narecka Marianna, lat 60
  10. Narecki Tadeusz, lat 21, rzemieślnik
  11. Narecka Eugenia, lat 23
  12. Gardasiewicz Paweł, lat 44”. (…)
Dworek na Długiejhttp://dworek.warka.pl/
Gminna Instytucja Kultury w Warce. Adres: ul. Długa 3, 05-660 Warka. Tel. +48 667 22 70. Stałe godziny pracy : Pn-Pt 8.oo-16.oo Dodatkowo w godzinach popołudniowych i w sobotę odbywają się zajęcia tematyczne z instruktorami.

NAJNOWSZE

NAJPOPULARNIEJSZE