Jest już świąteczny numer Kuriera Wareckiego!

Jest już świąteczny numer Kuriera Wareckiego!

Jest już świąteczny, grudniowy numer Kuriera Wareckiego… Zachęcamy do czytania na stronie www.kurierwarecki.pl lub do sięgnięcia po warecki miesięcznik w kilkudziesięciu miejscach dystrybucyjnych (m.in. Dworek na Długiej, Urząd, ZUK…).

Dzień dobry

Szkiełko było małe. Czerwone. Starannie oszlifowane i ulubione. Zabawnie wyglądało na palcu. Umiało się obracać i rzucać figlarne refleksy. Miało w sobie urok rzeczy doskonale prostych. Jego obecność była naturalna i oczywista. Tak naturalna i oczywista, że stała się niedostrzegalna. Mały defekt, który czasami przypominał o jego istnieniu systematycznie bagatelizowano, a konieczną naprawę odkładano na później. A ponieważ obiecywane „później” nigdy nie nadeszło, więc zdarzyło się nieuniknione – niepielęgnowane szkiełko zginęło. Urwało się i zgubiło. Dopiero niespodziewane zniknięcie przypomniało o jego istnieniu. Kiedy stało się nieobecne, zrobiło się dziwnie i pusto na palcu.

Taka oto, krótka historia pierścionka, który ostatecznie zerwał relację ze swoim właścicielem, może nawet się obraził i upadł gdzieś w błotnistą breję pierwszego zimowego śniegu. Wsiadłam do samochodu z poczuciem straty i pytaniem co dalej? Szukać? Ale gdzie? Dokąd pójść, może to stało się przed chwilą,  a może pół godziny wcześniej. Wahanie. Czy warto zaczynać poszukiwania? Ale szkiełko było przecież takie ulubione. Wysiadłam bez jakiejkolwiek nadziei, chyba tylko po to, żeby nie dręczyły mnie wyrzuty sumienia, że nie próbowałam. Wracam po błotnistych śladach, a szkiełko leży w kałuży i czeka. Nie mogę uwierzyć własnym oczom. To jakaś przedświąteczna magia, bo szukanie nie wymagało ogromnego wysiłku, a odnalezienie było chyba nagrodą, za podjęcie starań. Najwidoczniej szkiełko chciało mnie nastraszyć, przypomnieć, że jest ważne i niezastąpione i dało mi ostatnią szansę zanim zniknie na dobre. 

Niezła historia, zwłaszcza, że przydarzyła się przed samymi świętami. Każdy ma przecież swoje niezastąpione szkiełka, które łatwo stracić zwłaszcza jeżeli odkłada się na później naprawę tego, co szwankuje. Może czas nadwyrężył mechanizm, coś się nie domyka, coś się wytarło i zaraz się zgubi, a nie zawsze mamy tyle szczęścia, że zgubione się odnajduje.

To idealny moment, aby przypomnieć sobie, czym jest magia chwili i bliskość. Nawet jeśli na co dzień o tym zapominamy, w tym czasie okażmy czułość najbliższym, celebrujmy ważne chwile i starajmy się, żeby w czasie Świąt Bożego Narodzenia, każda osoba czuła, że troszczymy się o nią. Wreszcie mamy czas i doskonałe okoliczności, by odświeżyć to, co zaśniedziało i może nie działa perfekcyjnie. Niech święta staną się czasem poszukiwania i odnajdywania, bo w codziennym natłoku spraw, często nie mamy czasu by usiąść z bliskimi przy stole i cieszyć się swoim towarzystwem.

Święta Bożego Narodzenia to okres w którym celebrujemy wzajemną bliskość. Zatrzymajmy się na chwilę i po prostu BĄDŹMY! Bądźmy
z naszymi bliskimi, cieszmy się naszymi dziećmi, spotykajmy się z przyjaciółmi na wspólne pieczenie świątecznych ciastek. Jeśli nie mamy grona bliskich osób, to poświęćmy wieczór na pieczenie słodkości, a później podzielmy się nimi z tymi, których codziennie spotykamy. W taki właśnie sposób zmieniamy świat na lepsze. W taki właśnie sposób zmieniamy siebie na lepsze. Święta to  My, więc dajmy sobie czas na refleksję, wspomnienia i wielkie marzenia. To idealna okazja, by w niepamięć odeszły nieporozumienia, wzajemne żale i urazy.

Każdy z nas dostrzega w nich coś innego. Dla jednych są czasem błogiego lenistwa, inni podkreślają ich religijny aspekt. Niezależnie od tego, jak je postrzegamy ważne jest, żeby wspomnienie o nich przez długie lata rozgrzewało nasze serce.

To trudna i misterna praca, wymagająca jubilerskiej precyzji, ale efekt na wagę złota.

Redakcja Kuriera Wareckiego

Udostępnij:
← Najlepsze życzenia z okazji świąt Bożego Narodzenia! Rewolucja w odbiorze odpadów komunalnych →

Dodaj komentarz