Siatkarki i siatkarze… w grze

Siatkarki i siatkarze… w grze

29 listopada WTS KLONDAIK Warka zagrał pierwszy mecz na własnym parkiecie podejmując drużynę z Żyrardowa, która podobnie jak WTS jest beniaminkiem w 3 lidze. Rywal rozpoczął sezon od serii zwycięstw i plasując się na czele tabeli był faworytem tego spotkania. Pierwszy set wygrali zdecydowanie goście, ale drugi miał już kompletnie inny przebieg. Siatkarze z Warki pokazując świetną grę szczególnie w polu serwisowym doprowadzili do remisu 1:1. Trzeci set miał bardzo podobny przebieg, dzięki czemu WTS wyszło na prowadzenie. Czwarty to znów zryw gości, remis 2:2 i  tie-break, który lepiej rozpoczęli przeciwnicy. Przełamanie wareckiej drużyny nastąpiło w ostatnim momencie – ogromne poświęcenie i walka do końca pozwoliły odrobić stratę by w końcu wyjść na prowadzenie i wygrać spotkanie!

WTS Klondaik Warka – Żyrardowskie Stowarzyszenie Siatkówki „Len” 3:2 (16:25, 25:18, 25:19, 21:25, 15:13)

4 grudnia drużyna rozegrała kolejny emocjonujący mecz, tym razem z MKS MDK Warszawa. Pierwszy set padł łupem gospodarzy, ale w drugim to drużyna WTS przejęła kontrolę pokazując swoją wyższość szczególnie na zagrywce i w bloku, dzięki czemu doprowadziła do wyrównania. Trzeci set był niezwykle zacięty, ale to MDK wyszedł na prowadzenie 2:1. Czwarty miał podobny przebieg do drugiego i WTS po raz kolejny doprowadził do remisu. Ponownie o rozstrzygnięciu decydował tie-break. Rywale przez dłuższy czas utrzymywali kilkupunktową przewagę, aż do momentu 12:10. Wtedy to na zagrywce znalazł się Michał Michałowski, który popisując się fantastycznymi zagrywkami doprowadził do wyrównania, a po jego obronie i wyprowadzonej kontrze drużyna wyszła na prowadzenie. Ten moment napędził WTS, który przewagi już nie wypuścił z rąk i po zdecydowanie skończonej akcji ze środka zakończył spotkanie.

MKS MDK Warszawa – WTS Klondaik Warka 2:3 (25:22, 21:25, 25:23, 18:25, 15:17).

W kolejnym meczu lider rozgrywek UKS Trójka Kobyłka wiedząc ile zespół WTSu potrafił napsuć krwi faworytom we wcześniejszych spotkaniach bardzo dobrze i mocno wszedł w mecz. Przewagę wykazywał w zagrywce i grze na środku siatki, co pozwoliło mu dość pewnie wygrać dwa pierwsze sety. Kiedy wydawało się, że lider spokojnie utrzyma to prowadzenie nastąpił wyczekiwany zryw gospodarzy, którzy ustabilizowali swoją grę i wygrali trzecią partię 25:23. Niestety czwarty set to kumulacja błędów sędziowskich na niekorzyść siatkarzy WTS Warka, która skutecznie wybiła ich z rytmu i doprowadziła do przegranej w secie jak i całego spotkania.

WTS Klondaik Warka – Trójka Kobyłka 1:3 (19:25, 20:25, 25:23, 16:25)

Kolejna niedziela – 10 grudnia to spotkanie na własnym parkiecie w hali CeSIR  gdzie WTS podejmował kolejnego z liderów 3 ligi – Iskrę Warszawa. Pierwszy set niestety nie ułożył się po myśli gospodarzy, którzy przez zbyt dużą ilość pomyłek w ataku przegrali pierwszą partię. Następne dwa sety to już koncert gry gospodarzy, dzięki świetnej zagrywce, współpracy blok + obrona oraz fantastycznej dyspozycji atakującego Aleksandra Stefaniaka. W czwartym secie to jednak goście ponownie przejęli kontrolę nad wydarzeniami na boisku i do rozstrzygnięcia meczu kolejny raz potrzebny był tie-break. W nim początkowo przewagę osiągnęli siatkarze z Warki, ale ostatecznie doświadczenie oraz ogranie wzięło górę i to Iskra odniosła zwycięstwo.

WTS Klondaik Warka – UKS Iskra Warszawa 2:3 (22:25, 25:19, 25:20, 21:25, 11:15)

 

Drużyna kobiet w minionym czasie rozegrała trzy spotkania, niestety wszystkie zakończyły się niepowodzeniem. W meczach z Esperanto Warszawa i SPS Konstancin-Jeziorna WTS przegrała 0:3. Choć wareckiej drużynie nie można zarzucić woli walki, to doświadczenie rywalek i ogranie brało górę. Momentami drużyny prezentowały ciekawe, długie wymiany, ale lepszą skutecznością wykazywały się przeciwniczki, kończąc akcje na swoją korzyść.

WTS INOVATIV Warka – UKS Esperanto 0:3 (16:25, 16:25, 21:25)

SPS Konstancin-Jeziorna – WTS INOVATIV Warka 3:0 (25:12, 25:10, 25:8)

Zdecydowanie lepszy wynik padł w meczu z GLKS Nadarzyn. Dwa pierwsze sety to wyrównana gra obu zespołów. Pierwszy set padł łupem gości, ale w drugim inicjatywę przejęły warczanki i doprowadziły do remisu 1:1. Niestety dalszy przebieg spotkania nie potoczył się po myśli Warki. Choć początek trzeciego i czwartego seta wyglądał obiecująco to w pewnym momencie przeciwniczki wychodziły na kilkupunktowe prowadzenie, które podcinało skrzydła wareckiej drużynie. Tym samym koleje sety padły łupem gości. WTS INOVATIV Warka – GLKS Nadarzyn 1:3 (20:25, 26:24, 15:25, 15:25)

CeSiR Warka

Udostępnij:
← Magia i czary, czyli przedszkolne Andrzejki Dwóch liderów WLH →

Dodaj komentarz