Najlepsze przed nami… Grupa Seniora AKTYWNE PIASECZNO

Najlepsze przed nami… Grupa Seniora AKTYWNE PIASECZNO

Co można zrobić mając igłę i nici? Gdy talentu nie brakuje – całkiem dużo. Seniorkom z Piaseczna umiejętności nie brakuje i z pomocą igły i nici potrafią haftem malować prawdziwe cuda. Można trochę żartobliwie powiedzieć, że nićmi próbują zszywać ludzi. Pani Aleksandra Kościanek i Zofia Piekarniak, przedstawicielki grupy Aktywne Piaseczno, opowiadają Kurierowi o tym jakie rzeczy przy haftowaniu przychodzą do głowy, że nic tylko działać, działać, działać…

Nasza wieś ma bogate tradycje społecznikowskie. Przez wiele lat istniało w Piasecznie dobrze znane ze swego prężnego działania Koło Gospodyń Wiejskich. Odbywały się liczne zabawy w remizie strażackiej, a w ich organizowanie zaangażowana była niemal cała wieś. Jedni sprzedawali bilety, inni stali w szatni, ktoś dbał o bufet. Niestety, te czasy minęły. Koło przestało funkcjonować, może dlatego, że bycie w KGW było odbierane jako relikt minionej epoki. Zachłysnęliśmy się Zachodem, a to, co ludowe, wiejskie – było „obciachem”.   A jednak kobietom na wsi integracja i wspólne działanie było i jest potrzebne. Bazując na naszej bogatej  tradycji,  dwa lata temu reaktywowałyśmy damska grupę seniorów. Impulsem było Stowarzyszenie W.A.R.K.A. i  Pani Dorota Lenarczyk, która zachęciła nas do podjęcia tego wyzwania.  Od dłuższego czasu istniało w nas ogromne pragnienie przywrócenia do życia podobnej organizacji. Nie było to tylko marzenie, odczuwałyśmy realną potrzebę spotkań i sąsiedzkiego, przyjaznego bycia razem. Stare przysłowie mówi, że starość nie radość, ale my zaprzeczamy takim mądrościom. Dlaczego seniorzy nie mieliby się czuć wspaniale? Młodsi uważają, ze jak człowiek ma zmarszczki to i dusza mu się zestarzała, ale dusza się nie starzeje, a nawet z wiekiem staje się coraz młodsza. Ogromne ukłony należą się prezesowi OSP , Panu Edwardowi Pyzie, który udostępnił nam pomieszczenie w budynku remizy. Dzięki temu, już na starcie było nam łatwiej, bo od początku miałyśmy swój kąt,  miejsce, w którym możemy czuć się swobodnie. Nasze potkania odbywają się raz w miesiącu i uczestniczy w nich około 15-17 osób.  Wspólnie dbamy o „nasze” miejsce i zabiegamy o poprawę jego funkcjonalności i estetyki. Niedawno kupiłyśmy dodatkowe krzesła, dmuchawę i elementy zastawy stołowej, czyli można śmiało powiedzieć, że się urządzamy. Bierzemy aktywny udział w konkursach grantowych, uczestniczymy w gminnych i powiatowych spotkaniach seniorskich, realizujemy projekty a także zabawy okolicznściowe: andrzejki, wigilię, bale karnawałowe.

Czas, który udaje się nam wygospodarować na działania społeczne jest bardzo cenny, bo jak to na wsi- ciągle jest go zbyt mało. Nie siedzimy w domu i nie cierpimy na bezczynność,   bo w gospodarstwie jest jak we własnej firmie- zawsze jest coś do zrobienia, chociaż większość z nas ciężar odpowiedzialności przekazała już młodszemu pokoleniu. Młodzi gonią za pracą, karierą, opiekują się dziećmi a na radość nie pozostaje wiele czasu. Dopiero na starość człowiek dostrzega to, co mu umknęło gdzieś po drodze. Paradoksem jest to, że najpierw trzeba się zestarzeć, żeby móc to zrozumieć. Ubolewamy  nad tym, że do naszego koła nie garną się młodsze dziewczyny. Zdajemy sobie sprawę jak ważna jest wymiana międzypokoleniowa. Mamy tyle do zaoferowania, nie tylko wiedzę płynąca z życiowego doświadczenia, ale także praktyczne umiejętności, mamy tu na myśli nasze tradycje hafciarskie. Każdego roku organizujemy wystawy naszych prac podczas powiatowych Dni Seniora, ale  dla nas to za mało. Myślimy o zorganizowaniu stałej ekspozycji  w pomieszczeniu OSP. Najwięcej prac wykonanych jest techniką krzyżykową, wymaga ona piekielnej cierpliwości  i jest bardzo pracochłonna. Oczywiście, jeżeli ktoś lubi taką formę relaksu  to jest ona doskonałym sposobem na odpoczynek i wyciszenie.  nawet po dniu ciężkiej pracy. Poza tym haftowanie stało się niemal wizytówką naszej miejscowości. Nie możemy dopuścić, aby ta wspaniała tradycja uległa zapomnieniu. Teraz, kiedy wszyscy mówią o pielęgnowaniu lokalnych zwyczajów, kiedy wszyscy poszukują wyjątkowości , nasze hafciarskie tradycje są niezwykle cenne. Warto wspólnie zadbać o nasze dziedzictwo.

Redakcja Kuriera Wareckiego

Udostępnij:
← Namaluj bibliotekę księdza Ciemniewskiego! Realnie i ambitnie... Burmistrz Warki o Budżecie na rok 2017 →

Dodaj komentarz