Jest nowy Kurier Warecki!

Jest nowy Kurier Warecki!

Jest już nowy, czerwcowy numer Kuriera Wareckiego… Zachęcamy do czytania na stronie www.kurierwarecki.pl, do sięgnięcia po warecki miesięcznik w kilkudziesięciu miejscach dystrybucyjnych (m.in. Dworek na Długiej, Urząd, ZUK…) a także do pobrania specjalnej bezpłatnej aplikacji na smartfony i tablety z systemem android (wejdź w Sklep Play Google Play, wpisz w wyszukiwarkę KURIER WARECKI i ściągnij)…

Dzień Dobry

Za każdym razem jest tak samo. Siedzimy w kompletnej ciszy, skoncentrowani wyłącznie na sobie. To bardzo intymny moment. Nie liczy się nic więcej, jesteśmy tylko my i on. Tylko my i bób. Czekamy na niego przez cały rok i kiedy wreszcie się pojawia na naszym stole, świat przestaje istnieć. Siedzimy w kompletnej ciszy i zajadamy. Nie rozmawiamy, tylko  w ciszy pochłaniamy wszystko co jest w misce. Bób to nasz wakacyjny przysmak – chyba ulubione warzywo. Wyczekiwane i wytęsknione. A w dodatku jego przygotowanie zajmuje kilkanaście minut i nie ma przy tym ani dużo pracy ani dużo myślenia – to ostatnie wytrąca wszelkie argumenty przeciwbobowe.

Podczas gdy 90% moich znajomych zalewa fejsa zdjęciami swoich zewnętrznych termometrów. Kiedy lamentują, że gorąco, że wysoka temperatura, że nie mogą doczekać się ochłodzenia – ja lubię lato, bo przynosi bób i jeszcze kilka innych atrakcji.

Nie wyobrażam sobie życia bez lata, zimna pora i tak trwa w naszym kraju zbyt długo. Dlatego tak bardzo je kocham. Doceniam je za to, że jest i zawsze marzę, by trwało jak najdłużej. Pewnie nie wszyscy lubią upały, ale ja wolę takie lato niż zimne i deszczowe. Kocham te przyjemne ciepłe wieczory, wesoły gwar dzieciarni za oknem, deszcz na betonie i koncerty żab. Kocham za słodkie czereśnie i wiśnie, za kwaśne jabłka, które nabiorą słodyczy dopiero we wrześniu. Pachnącą trawę po skoszeniu, zapach siana. Uwielbiam to intensywne i soczyste lato. A do tego perspektywa jedzenia na dworze.

A do tego niebo

Nic tak nie dodaje energii jak pobudka i widok niebieskiego nieba. To jest potężna dawka endorfin, które ładują akumulatory na cały dzień. Ale jest też kilka rzeczy, które mnie w lecie denerwują. Po pierwsze, nie znoszę memów, które pojawiają się bezczelnie już w okolicach czerwca. Dla tych, którzy nie są aktywnymi fejsbukowiczami wyjaśnienie- mem to taki żart rysunkowy, z puentą dowcipną, zgryźliwą albo groteskową. A wracając do rysunku, mój znienawidzony mem wygląda tak- na zdjęciu foka, może nawet przyjemna z pyska, ale poza tym jest obła i niemrawa. A pod foką napis OGŁASZAM SEZON NA: SCHUDNĘ DO SYLWESTRA. Niezależnie od rozmiaru, kobiety nie lubią swoich ciał. Może generalizuję – bo nie wszystkie, ale jestem przekonana, ze zdecydowana większość. Tu za dużo, tam wystaje, a gdzie indziej mogłoby być więcej. Nie jesteśmy idealne – fakt, ale to nasze głowy nigdy nie pozwolą nam się czuć komfortowo.

Najważniejsze, to czuć się dobrze we własnej skórze. Jedną z najłatwiejszych opcji jest dać się pokonać swoim kompleksom, założyć worek na głowę i zamknąć się w szafie do końca życia, ale – po co? Ciągle te okropne kompleksy.

One siedzą w każdej głowie. Każdej, nawet najszczuplejszej. Albo wychylają się ku światu, kiedy najmniej się tego spodziewasz, zabierając całą, ciężko zdobytą i w pocie czoła wypracowaną pewność siebie, albo wręcz przeciwnie – twoja codzienność jest dla nich pożywką i totalnie odbierają Ci całe życie. Zacznij od tego, że polubisz siebie. Stań przed lustrem – małym czy dużym – jak wolisz – uśmiechnij się do siebie i znajdź w sobie coś, co lubisz, co Ci się w sobie podoba. Uśmiechnij się do siebie. Uśmiechaj się do siebie jak najczęściej – przed porannym makijażem, w ciągu dnia i wieczorem zanim zaśniesz.  Uśmiech wchodzi w krew – uśmiechaj się do innych, a oni też to odwzajemnią. Jeśli tłucze Ci się po głowie coś w stylu „kiedy już zrzucę te kg, to…(tu wstaw: pójdę na kurs tańca, odważę się na coś)” – to jesteś w pułapce!

Odwaga i waga nie mają ze sobą nic wspólnego. Na pewno znasz osoby, które są na to żywymi dowodami. Jest tu jeszcze jeden haczyk: gdy pochłonie nas coś fascynującego, waga staje się tylko błahostką i często spada sama, przy okazji.

Przed nami wakacje i mnóstwo okazji. Możemy wybrać się na letni koncert do Skrzynki Kontaktowej albo na VIII Festiwal Piosenki Turystycznej lub pomaszerować ulicami miasta w barwnej paradzie Pułaskiego. Jest jeszcze perspektywa pływania na „byle czym”, może w przebraniu foki tym razem.

Małgorzata Dąbrowska (Kurier Warecki)

Udostępnij:
← Zapraszamy drużyny do Turnieju Piłkarskiego! Szkoła to nie tylko lekcje →

Dodaj komentarz