Warecki Oddział PTTK z wizytą na Litwie

Warecki Oddział PTTK z wizytą na Litwie

Warecki Oddział PTTK im. Wiktora Krawczyka w dniach 3-5 sierpnia 2018r  po raz kolejny zaprosił swoich dorosłych członków i sympatyków na wycieczkę turystyczno-krajoznawczą. Słowa polskiego wieszcza, Adama Mickiewicza: Litwo Ojczyzno moja! … Panno święta, co jasnej bronisz Częstochowy i w Ostrej świecisz Bramie…” były motywem wyboru tegorocznej trasy: Suwalszczyzna i Litwa.

Wareccy turyści wyruszyli w grupie ponad pięćdziesięcioosobowej. Pierwszym punktem zwiedzania był malowniczy Augustów, położony nad rzeką Nettą, otoczony siedmioma jeziorami. Obok miasta przepływa najmniejsza rzeka świata Klonownica – wpisana do księgi Guinessa. Następnie, wśród kropel suwalskiego deszczu, uczestnicy wyruszyli w rejs do Studzieniczej. Statek Żeglugi Augustowskiej pokonał trasę przez jeziora Necko i Białe, ze śluzą w Przewięźli. Jest to fragment Kanału Augustowskiego, zbudowanego w pierwszej połowie XIX wieku, o długości 101 km (w polskich granicach obecnie 82 km), posiadający  18 nowoczesnych, w owym czasie, śluz. Kanał wpisany jest na listę zabytków kultury. Jezioro Wigry i Pokamedulski Klasztor były kolejnym punktem na trasie wycieczki. Klasztor, który należał do najbogatszych w Europie ufundowany został w 1667 r. przez Jana II Kazimierza Wazę. W 1805 r. zlikwidowano go, a zakonników przeniesiono do podwarszawskich Bielan. Obecnie obiekt ponownie wrócił we władanie kościoła a podczas swojej VII pielgrzymki do Polski odwiedził go Jan Paweł II. Wśród bogactwa późnobarokowego kościoła, może zadziwić krypta z ponad 40 zamurowanymi ciałami zmarłych eremitów. Po tak intensywnym dniu turyści, nieco zmęczeni upalną pogodą, dotarli do pięknego hotelu Kresovia w Gibach.

Drugi dzień naznaczony był poranną pobudką oraz długa trasą jaka mieli do pokonania wareccy turyści. Nie zmniejszyło to jednak zapału uczestników wyprawy, przecież jechali na Litwę, do państwa którego historia miała ścisły związek z dziejami Polski. Pierwszy punkt zwiedzania do Troki – piękny zamek położony malowniczo na największej z trzech wysp jeziora Galwe. Obecnie jest to w dużej mierze rekonstrukcja zamku z XIV-XV wieku wzniesionego przez wielkiego księcia litewskiego Kiejstuta i jego syna Witolda. Po upadku wojskowego znaczenia zamku, po wygranej bitwie pod Grunwaldem, przechodził wiele prób przebudowy i rekonstrukcji. Ogromne znaczenie miały prace polskiego konserwatora, Stanisława Lorentza, w okresie II Rzeczpospolitej. Obecną odbudowę rozpoczęto po II wojnie światowej i trwała aż do roku 1984. Następnie turyści udali się do stolicy Litwy, do Wilna, gdzie na początek złożyli ukłon Matce Boskiej Ostrobramskiej, Królowej Korony Polski i wysłuchali historii średniowiecznego grodu. Nie ma danych, które mogą potwierdzić kiedy w Ostrej Bramie, wzniesionej w latach 1503-1514, umieszczono cudowny wizerunek. Uczestnicy wycieczki prowadzeni przez przewodniczkę, Polkę, mieszkankę Litwy od pokoleń, mieli okazję zwiedzić Kościół Piotra i Pawła na Antokolu, Starówkę Wileńska, Zaułek Gotycki, pomnik Adama Mickiewicza oraz utworzony w 1801 r. na dwóch wzgórzach katolicki Cmentarz na Rossie. W jego skład wchodzą Stara Rossa, Nowa Rossa, Cmentarz Wojskowy oraz mauzoleum Józefa Piłsudskiego – „Matka i serce Syna”. Wiele znanych, polskich osobistości zostało pochowanych właśnie na tym cmentarzu.

Trzeci i niestety ostatni dzień wycieczki, rozpoczął się od zwiedzania malowniczo położonych nad rzeką Czarną Hańczą Suwałk. Następnie turyści dotarli do punku widokowego w Smolnikach, aby obejrzeć panoramę Góry Cisowej, wzniesienia utworzonego przez morenę czołową po okresie zlodowaceń w epoce plejstocenu. Wzniesienie o wysokości 256 m n.p.m. kształtem przypomina stożek krateru wulkanicznego, zwany także Suwalską Fudżijamą. Ostatnim punktem na trasie wycieczki była leżąca na terenach Suwalskiego Parku Krajobrazowego wieś Turtul, gdzie turyści mieli okazję zanurzyć nogi w najgłębszym, polskim jeziorze – Hańcza.

W trakcie wyprawy uczestnicy kilkukrotnie mieli okazję skosztować regionalnej kuchni. Zajadali się litewskimi kibinami i cepelinami, w Polsce zwanymi kartaczami, popijali podpiwkiem i kwasem chlebowym. W drodze powrotnej posmakowali babki ziemniaczanej, kiszki ziemniaczanej i kartaczy.

Droga powrotna szybko minęła, wspomnień i pozytywnych relacji nie brakowało, rzucane były również propozycje nowych turystycznych wycieczek. Czas umilał wspólny śpiew turystycznych i biesiadnych piosenek.

Do zobaczenia na turystycznym szlaku.

Zarząd Oddziału PTTK Warka

 

 

Udostępnij:
← Czocher odwiedzi Warecki Jarmark Śniadaniowy! Kolejny Jarmark Śniadaniowy na wareckim rynku! →

Dodaj komentarz