Piąty sezon za Morsami

Piąty sezon za Morsami

Wyjątkowy, najbardziej energetyczny sezon za nami. Nasz oficjalny sezon trwał od 28 października 2018 do 7 kwietnia 2019, choć na koniec do kalendarza ukradkiem wdarło się morsowanie w lany poniedziałek . W tym czasie, na 29-ciu dziennych spotkaniach było 1460 osób, co daje średnią 50 morsów, a na 13-tu nocnych – 221 czyli co czwartek wieczorem w rzece moczyło się 17 osób.

To niesamowite jak szybko minęło tych pięć miesięcy, w trakcie których, mimo pogody uciążliwej dla większości społeczeństwa, morsom żyje się lepiej, weselej, intensywniej. W trakcie sezonu działo się naprawdę dużo, bo: uczestniczyliśmy i pomagaliśmy przy trzech oficjalnych biegach nad rzeką, (jeden bieg WOŚP i dwa Biegi Morsa), do których szykowaliśmy się podczas treningowych biegów w samych „gaciach”. Takie półnagie rozgrzewki odbywały się raz w miesiącu począwszy od dystansu 1km aż do biegu o długości 2,5km. Zawsze frekwencja była bardzo wysoka, nawet do 40 osób. Nowym, trudniejszym wyzwaniem było przepłynięcie wpław rzeką dystansu ponad 150 metrów z asekuracją kajakarzy. Dwukrotnie w tym wyzwaniu wzięło udział po 15-tu zimowych pływaków. Należy też podkreślić, że tradycją stały się wspólne, cotygodniowe resety (całkowite zanurzenia), gdzie grupa trzymając się za ręce zanurza się trzykrotnie pod wodę. Jest to kolejny stopień zaawansowania, i nie jest nam wiadomo o jakimkolwiek zachorowaniu .

Trzy akcje charytatywne: na końcowym spotkaniu dla Pani Ani, a wcześniej zbiórka dla dzieci z Ośrodka Panda w Kozienicach, oraz zbiórka karmy dla schroniska w Małym Bożem. Do tego doszła akcja sprzątania najbliższego sąsiedztwa plaży. Jednak prawdopodobnie najwięcej radości wzbudził autokarowy jednodniowy wyjazd do Okuninki nad jezioro Białe, gdzie zorganizowaliśmy wspólnie z włodawskimi Morsami „Pierwszy nieformalny zlot u krokodyla”. Ponad 50-osobowa ekipa z Warki zrobiła duże wrażenie, a w przyszłym roku zapowiada się dużo większe spotkanie nad tym znanym akwenem. Na miejscu w Warce pod koniec sezonu zorganizowaliśmy II Liczenie Morsów.

Koniecznie trzeba dodać tradycyjne, wspólne rozgrzewki przed każdym wejściem do wody, morsowanie pojedynczych osób w Bałtyku, jeziorach czy górskich strumykach i obecność małej grupy na światowym zlocie morsów w Mielnie. Tradycją stały się również kameralne wejścia w niedzielny wczesny ranek, dla osób, które nie dysponują czasem w południe. Sport towarzyszy nam nie tylko zimą, bo duży odsetek morsów przenosi aktywność z zimy na resztę roku i staje się to ich sposobem na zdrowe, radośniejsze życie.

Na każdym kroku Mors, o Morsach rozmowy w towarzystwie, przekonywania o zaletach zimnych kąpieli w wielu miejscach. Zapewne każdy w Warce zna osobiście jakiegoś Morsa, lub być może sam zamierza nim zostać.

Serdecznie zapraszamy każdego chętnego od końca października na kolejny sezon z Morsami.

 

 

Udostępnij:
← Szansa rozwoju dla Kół Gospodyń Wiejskich! 1% ma moc! Ostatni dzień aby zostawić go w Warce! →

Dodaj komentarz